Polska z Chile na remis

eprezentacja Polski prowadzona przez trenera Adama Nawałkę zremisowała 2:2 z Chile na INEA Stadionie w Poznaniu. Dla Polaków był to przedostatni sprawdzian przed wylotem na mundial do Rosji.

Narodowa ekipa już po raz 30 zawitała do Poznania. Ostatnie spotkanie w stolicy Wielkopolski zakończyło się wygraną Biało-Czerwonych 1:0. Pokonali oni wtedy Serbów po trafieniu Jakuba Błaszczykowskiego. Tym razem, choć znów Polacy grali towarzysko, starcie z Chile miało dużo większe znaczenie. 

W wyjściowym składzie Polaków mogliśmy obejrzeć trzech reprezentantów, którzy niegdyś przywdziewali barwy poznańskiego Lecha. Byli to Jan Bednarek, Karol Linetty i kapitan Robert Lewandowski. Ponadto na boisku od pierwszej minuty mieliśmy też Macieja Rybusa, który rzemiosła piłkarskiego uczył się w Szamotułach.

Do pierwszej groźnej okazji doszło już w trzeciej minucie meczu. Źle przed szesnastką futbolówkę przyjął Grzegorz Krychowiak, do piłki doszedł Reyes i mimo asysty trójki defensorów oddał groźne uderzenie, które jednak pewnie złapał Wojciech Szczęsny. Pod koniec pierwszego kwadransa znów goście stanęli przed szansą. Mimo asysty Michala Pazdana na plecach, Castillo doszedł do dogodnej sytuacji strzeleckiej. Zawodnik gości postawił jednak na efektowność, a nie efektywność, bo uderzenie przewrotką nie miało prawa zaskoczyć Szczęsnego. Stara maksyma mówi, że do trzech razy sztuka, lecz nie sprawdziło się  to w przypadku mistrzów Ameryki Południowej. Wprawdzie po centrze z rzutu wolnego piłkę do bramki skierował Fernandes, jednak sędzia liniowy dopatrzył się spalonego i nadal na tablicy wyników widniał remis.

Dopiero po niespełna pół godzinie do głosu doszli Polacy. Sygnałem ostrzegawczym był rzut rożny. Na dalszym słupku akcję zamykał Grzegorz Krychowiak,  ale jego uderzenie głową było minimalnie niecelne. W cel trafił za to Karol Linetty, lecz jego próbę zatrzymał bramkarz rywali Arias. Golkiper bez szans był za to w 30. minucie. Lewandowski otrzymał piłkę przed szesnastką i wiele nie zastanawiał się , co z nią zrobić. Były gracz Lecha Poznań potężnie huknął z lewej nogi znajdując drogę do bramki piłce po rękach Chilijczyka. 

Ucieszona publiczność nie zdążyła jeszcze dobrze ochłonąć, a znów eksplodowała z radości. Świetnie z lewej strony o piłkę powalczył Grosicki z Diazem Huincalesem. Obchodzący urodziny skrzydłowy zostawił gracza gości daleko z tyłu i dzięki temu otworzyła się - mówiąc kolokwialnie - autostrada do bramki. Przed nią znajdował się osamotniony Zieliński, "Grosik" wyłożył mu piłkę, a pomocnik dopełnił formalności nie mając najmniejszego problemu z umieszczeniem futbolówki w siatce. Na tym jednak strzelanie w pierwszej części się nie skończyło. Skutecznością w końcu wykazali się przyjezdni. Po dośrodkowaniu Sagala z boku boiska w pole karne, do piłki doszedł Valdes Contreras i uderzeniem z głowy pokonał Wojciecha Szczęsnego. 

Schodzących do szatni zawodników żegnały gromkie oklaski, bo poziom meczu musiał zadowalać kibiców. Niestety, w drugiej połowie było z tym nieco gorzej. Po przerwie na boisku zameldowało się kilku graczy z ławki: Arkadiusz Milik zastąpił Karola Linettego, a Thiago Cionek - Łukasza Piszczka. Do rotacji doszło również na pozycji bramkarza. Wojciecha Szczęsnego zmienił Łukasz Fabiański - kolejny z reprezentantów z wielkopolskimi akcentami w karierze. Druga połowa zaczęła się od naporu reprezentacji Chile wraz z akompaniamentem meksykańskiej fali na trybunach. Ataki przyniosły południowcom powodzenie. Po rzucie rożnym piłka spadła pod nogi Albornoza. Chilijczyk przy pierwszym uderzeniu został zblokowany, jednak drugie było silne i precyzyjne na tyle, że z polskiej bramki ściągnięta została przysłowiowa "pajęczyna". Po tym uderzeniu mecz praktycznie się zamknął, do ostatniego gwizdka na murawie niewiele się już działo. 

Polska - Chile 2:2 (2:1)

Bramki: Lewandowski (30’), Zieliński (34’) – Valdes (38’), Albornoz (56’)

Polska: Wojciech Szczęsny (46. Łukasz Fabiański); Łukasz Piszczek (46. Thiago Cionek), Jan Bednarek, Michał Pazdan, Maciej Rybus (82. Bartosz Bereszyński); Karol Linetty (46. Arkadiusz Milik), Grzegorz Krychowiak; Jakub Błaszczykowski, Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (67. Jacek Góralski); Robert Lewandowski (k) (74. Łukasz Teodorczyk)

Chile: Gabriel Arias; Paulo Diaz (87. Francisco Sierralta), Enzo Roco (k), Guillermo Maripan, Sebastian Vegas (34. Miiko Albornoz); Lorenzo Reyes, Jimmy Martinez (67. Angelo Araos), Angelo Sagal (82. Jose Bizama), Diego Valdes, Junior Fernandes; Nicolas Castillo (87. Christian Cuevas).


Powiedzieli po meczu
Adam Nawałka:
Ten wartościowy sprawdzian dostarczył nam wiele materiału do analizy, zarówno pod względem taktycznym jak i co do przygotowania motorycznego. Trochę sił zabrakło pod koniec spotkania, ale to nie dziwi, bo w Arłamowie bardzo mocno pracowaliśmy. Pierwsza połowa dostarczyła dużo pozytywnych materiałów, ale także takich, gdzie będziemy musieli popracować. Janek Bednarek rozegrał poprawne spotkanie. Widać było trochę nerwów w pierwszej połowie. W drugiej już prezentował się z dobrej strony, gdy graliśmy trójką obrońców. Dla Janka była to nowa pozycja bo w systemie z trójką obrońców grał na środku, a w klubie gra tak zwanego pół-prawego środkowego obrońcę. Ten występ należy ocenić pozytywnie. Jest jeszcze wiele elementów, które musi poprawić, jak i cała drużyna. 

Przed meczem rozmawiałem z Kamilem. Cieszy mnie to, że jest dużo lepiej niż kilka dni temu. Widać, że postępy są i wszyscy trzymamy za niego kciuki. Jednak o jego przydatności i możliwości gry będzie świadczyła opinia doktora. Wstrzymujemy się z ostatecznym komunikatem.

Reinaldo Rueda: Chciałbym pogratulować Polakom ich zespołu i gry. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, aby wypaść jak najlepiej. Cieszy mnie to, że mogliśmy wystąpić przy takiej publiczności, która cały czas bawiła się na trybunach. Jestem zadowolony że nasza 20-dniowa praca całej drużyny, dała efekty jaki widzieliśmy. Cieszy mnie to, że ci gracze, którzy obecnie występują w kadrze narodowej, są równie dobrzy jak ich poprzednicy. Wróżę dobrą przyszłość tym zawodnikom, którzy dzisiaj wystąpili w Poznaniu. Wszystkie mecze rozegrane w Europie dały możliwość oceny naszego zespołu i widzę to w kolorowych barwach. Zawodnicy dobrze zachowują się nie tylko na boisku, ale również poza nim.

źródło: Ł.R. / B.A.