fot. LKS Gołuchów - Obra Kościan / zpleszewa.pl

Bezbłędne "Żubry"

Pod znakiem niespodziewanych wyników upłynęła 5. kolejka IV ligi. Z czołowych zespołów nie zawiódł tylko LKS Gołuchów, który jest już jedynym zespołem z kompletem zwycięstw.

Popularne "Żubry" tym razem w pokonanym polu pozostawiły Obrę Kościan. Gospodarze musieli się sporo namęczyć, by ponownie zgarnąć trzy punkty. Już w 8. minucie prowadzenie objęli goście. LKS stracił pierwszego w tym sezonie gola, którego na dodatek... sam sobie strzelił. Do własnej bramki piłkę niefortunnie skierował Michał Grzesiek. Gołuchowianie szybko straty odrobili, a zwycięskiego gola strzelili tuż przed końcem spotkania. W obu przypadkach na listę strzelców wpisywał się Krystian Benuszak. Król strzelców poprzedniego sezonu ma na koncie siedem trafień i pokazuje, że ponownie będzie liczyć się w grze o laur najskuteczniejszego.

Obok LKS-u niepokonana pozostaje też Tarnovia Tarnowo Podgórne, tyle, że na swoim koncie ma już trzy remisy. Kibice oglądający mecz z Wartą Międzychód bramek się nie doczekali, w efekcie choć Tarnovia wciąż nie przegrywa, sklasyfikowana jest dopiero na 8. miejscu.

Czołówka ze stratami

Gole nie padły też w Swarzędzu, gdzie Unia podejmowała Victorię Września. Niebiesko-biali na papierze byli wskazywani jako główni faworyci rozgrywek, ale początek sezonu jest dla nich trudny. Nawet w zwycięskich meczach musieli się sporo namęczyć, by powiększyć swój dorobek, a ostatnie dwa spotkania to tylko jedno "oczko".

Słaby start zanotował też Lubuszanin Trzcianka, ale jedyny w stawce zespół z północy regionu ma już gorsze chwile za sobą. W sobotę "Lubu" zatrzymał dotychczasowego lidera, Pogoń Nowe Skalmierzyce na jego boisku. Przed tygodniem wspominaliśmy, że weryfikacja siły Pogoni nadejdzie, kiedy przyjdzie jej rywalizować też na wyjazdach, a tu już ostatni z pięciu rozgrywanych na starcie u siebie meczów zakończł się wpadką. Gospodarze musieli gonić wynik od 9. minuty, a na początku drugiej części mieli już do odrobienia dwa gole. W ostatnim kwadransie za sprawą Dawida Kuczyńskiego złapali kontakt, lecz miast wyrównania, skończyło się na jeszcze dwóch straconych bramkach i porażce 1:4.

Gorycz porażki, tyle że na wyjeździe, przełknąć musiała też Centra 1946 Ostrów Wielkopolski, która "na tarczy" wracała z terenu beniaminka. Victoria Ostrzeszów wskazywana była jako najsilniejszy z beniaminków i na razie taką opinię potwierdza. Po zwycięstwie 2:0 na koncie drużyny jest już 9 punktów i  miejsce w górnej połówce tabeli.

Polonia spełnia zapowiedzi

Trzecie kolejne zwycięstwo na swoim koncie zapisała Stainer Polonia Leszno. Biało-czerwoni w meczu z Ostrovią zachowali czyste konto, a sami strzelili dwie bramki. Tym samym zespół Jędrzeja Kędziory wskoczył na czwartą pozycję i potwierdza, że zamierza być jednym z głównych aktorów walki o awans. Początek sezonu na to nie wskazywał, choć oddać też trzeba, że Polonia punkty traciła na boiskach innych drużyn ze ścisłego topu - Pogoni i Centry. Zespoły niżej notowane pewnie odprawia z kwitkiem, a jak pokazuje, doświadczenie, to właśnie regularne punktowanie ze słabszymi jest kluczem do zajmowania najwyższych lokat.

Kontrowersje w Lwówku

Kotwica Kórnik boleśnie przekonuje się na początku sezonu, ile prawdy jest w stwierdzeniu Czesława Michniewicza, że prowadzenie 2:0 to bardzo niebezpieczny wynik. Ekipa Piotra Sołtysiaka już trzeci raz w tym sezonie miala komfort takiej przewagi schodząc na przerwę i spotkania te... zakończyła z zaledwie jednym punktem, wywalczonym w sobotę w Lwówku. Do skutecznej pogoni - nomen omen - Pogoni swoje "trzy grosze" dorzucili sędziowie, którzy w zgodnej opinii przedstawicieli obu zespołów, nie mieli najlepszego dnia. Ich rola okazała się jednak pierwszoplanowa, a kluczowa sytuacja miała miejsce w 59. minucie. Wychodzącego na dogodną pozycję napastnika Pogoni sfaulował wówczas - zdaniem sędziów - Tymoteusz Gabski. Początkowo arbiter wskazał na rzut karny, ale później słusznie się z tego wycofał. Z boiska wyrzucił jednak nie jednego, a dwóch zawodników, bo za krytykę orzeczeń arbitra, bezpośrednią czerwoną kartkę obejrzał Piotr Kalak. Ostatnie pół godziny Kotwica grała więc o dwóch zawodników mniej, a co więcej, czerwoną kartkę na ławce zobaczył później jeszcze trener gości, Piotr Sołtysiak. Pogoń przewagę wykorzystała wyrównując na pięć minut przed końcem. Wywalczony punkt nikogo jednak w tym meczu nie zadowolił.

"Kosa" zbiera pierwsze żniwa

Przed tygodniem pierwszy gol i punkt, a w sobotę pierwsze zwycięstwo, na dodatek odniesione na wyjeździe. Wygląda na to, że wszystkie tryby w mocno zmienionej drużynie KS Opatówek zaczynają się zazębiać i przynosi to efekty. Popularna "Kosa" odbiła się od dna i wydarła w doliczonym czasie gry zwycięstwo w Kępnie. Gola na wagę trzech punktów zdobył Adrian Grabowski.

Efektowna inauguracja

Ligową kolejkę w niedzielę kończył pojedynek zespołów typowanych do ostatnich miejsc w lidze. OTPS Winogrady po raz pierwszy mógł zagrać na własnym obiekcie po jego letniej modernizacji i to "nowe otwarcie" wypadło wyjątkowo okazale. Poznaniacy rozbili Olimpię Koło 4:0, a do zwycięstwa poprowadził ich lider drugiej linii, Kamil Lulka. Goście pozostają z zerowym dorobkiem i potwierdza się opinia, że dołączenie do grona czwartoligowców w ostatniej chwili może im się "odbić czkawką", bo ponownie odbiją się od tego poziomu rozgrywek. OTPS zaś na swoim koncie ma już sześć punktów i w perspektywie szansę na trzy kolejne, bo za tydzień jedzie na mecz z drugim zespołem pozostającym bez jakiejkolwiek zdobyczy - Ostrovią.


LKS Gołuchów - Obra Kościan 2:1
Benuszak 18', 87' - Grzesiek 8'-samobójcza

OTPS Winogrady Poznań - Olimpia Koło 4:0
Lulka 14', 38', Michalski 49', Silski 83'

Pogoń Lwówek - Kotwica Kórnik 2:2
Nowak 55', 85' - Urbanek 20', 45+1'

Pogoń Nowe Skalmierzyce - Lubuszanin Trzcianka 1:4
Kuczyński 77' - Pakuła 9', 84', Wicher 48', Przygocki 89'

Polonia Kępno - KS Opatówek 1:2
F.Latusek 27' - Sieradzki 12', Grabowski 90+2'

Stainer Polonia Leszno - Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp. 2:0
Moryson 12', Smoła 35'

Tarnovia Tarnowo Podg. - Warta Międzychód 0:0

Unia Swarzędz - Victoria Września 0:0

Victoria Ostrzeszów - Centra 1946 Ostrów Wlkp. 2:0
Skorzybót 62', Stawiński 74'