Gdzie na mecz? 23-24 września

​Przed nami kolejne setki meczów w Wielkopolsce. Tym razem już nie tylko na zielonych murawach, bo rusza też I liga futsalu i właśnie na mecz w hali proponujemy Wam dziś się wybrać. Gdzie jeszcze? Jak zwykle propozycji jest pięć.


Niedziela, 16:00
I liga futsalu
KS Futsal Oborniki - Futsal Leszno

Na drugim szczeblu zmagań na parkiecie mamy trzy wielkopolskie zespoły i od razu dwa z nich spotkają się ze sobą. W porównaniu z poprzednim sezonu wycofany zespół Credo Piła zastąpił zwycięzca II ligi, Futsal Leszno. Beniaminek na pierwsze spotkanie jedzie do Obornik. Co ciekawe, obie drużyny mierzyły się już w poprzednim sezonie, w ramach rozgrywek o Puchar Polski. Wówczas obecni gospodarze wygrali w Lesznie, ale dopiero po dogrywce. Leszczynianie solidnie przygotowywali się do sezonu, w sparingach grali z zespołami dużo silniejszymi i choć mecze przegrywali, zebrali sporo cennych doświadczeń. To może zaprocentować w lidze, zwłaszcza, że w drużynie nie brakuje graczy z ekstraligową przeszłością. Doświadczenie mają też zawodnicy z Obornik, dla których będzie to już trzeci kolejny sezon na zapleczu ekstraklasy. Szykuje się wyrównane spotkanie, a wynik jest sprawą otwartą.

Sobota 16:00
III liga
Górnik Konin - Jarota Jarocin

Pojedynek o ogromnym znaczeniu dla obu zespołów. Słabo rozpoczęły one obecny sezon i wynik w meczu dolnych rejonów tabeli będzie miał niebagatelny wpływ na najbliższe tygodnie. Górnik jeszcze w lidze nie wygrał, choć większość jego spotkań jest bardzo wyrównana, a trzy zakończyły się remisem. Na początku sezonu zespół punkty tracił w ostatnich 20 minutach spotkań, dopiero przed tygodniem odniósł wyraźną porażkę w Środzie Wielkopolskiej. To zdecydowało o zmianie trenera. Za pracę podziękowano Czesławowi Owczarkowi, a jego miejsce zajął Sławomir Suchomski. W Koninie liczą na efekt "nowej miotły", ale nowy trener już na początku ma przed sobą spotkanie z gatunku "być albo nie być". Jarota ma na koncie o jeden punkt więcej i wydawało się, że ostatnio wskoczyła na właściwą drogę. Wygrali u siebie z GKS-em Przodkowo, zremisowali w Toruniu z silną Elaną i byli na dobrej drodze do zwycięstwa z Energetykiem Gryfino. Jarota prowadził u siebie już od piątej minuty, by dać sobie wydrzeć punkty w samej końcówce i przegrać 2:3. W dużej mierze więc w ostatnim tygodniu trzeba było pracować nad mentalnością drużyny. Jeśli udało się ją odbudować to tym razem punkty mogą zostać dopisane na konto drużyny z Jarocina, bo wydaje się być drużyną nieznacznie lepszą.

Sobota 16:30
IV liga, grupa północna
PKS Racot - Obra 1912 Kościan

Czwartoligowe derby, w których zawsze jest gorąco. Zespoły na przestrzeni kilkunastu dni zagrają ze sobą dwukrotnie, bo los skojarzył je ze sobą również w Pucharze Polski. Najpierw bić się będą jednak o ligowe punkty, które obu drużynom są bardzo potrzebne. Gospodarze jeszcze nie wygrali w tym sezonie, lecz ich pozycja nie dziwi, wszak poprzedni sezon kończyli na 13. pozycji. Lokata w dole tabeli Obry jest już jednak dużym zaskoczeniem. Zespół bardzo słabo spisuje się od początku rozgrywek, uzbierał zaledwie osiem punktów. Celem w Kościanie jest pozostanie w nowej, jednogrupowej IV lidze w poprzednim sezonie, a razie rywale w walce o utrzymanie odjeżdżają. Straty wynoszą już 4-5 punktów. To oczywiście różnica do odrobienia, ale w razie kolejnego potknięcia w derbach, sytuacja zrobi się bardzo trudna. Derby zaś zawsze wywołują dodatkowe pokłady emocji, a faworyt wcale nie musi okazać się lepszy.

Sobota 17:00
Klasa Okręgowa Zachodnia strefy poznańskiej
Błękitni Wronki - Sparta Szamotuły

Pozostajemy w derbowym klimacie. Relacje na linii Szamotuły-Wronki praktycznie od zawsze były napięte, a bój o supremację w regionie przynosił wiele emocje. W obu miastach nie przepadają za sobą i przenosi się to również na zmagania boiskowe. Nie raz zdarzało się, że i na trybunach bywało gorąco. Dziś Błękitni i Sparta to kluby z czołówki, choć nie odgrywające raczej kluczowych ról. Ostatnie dwa sezony kończyły na sąsiednich pozycjach, teraz też jest to możliwe. Potrafią wygrać z każdym, ale i stracić punkty na boiskach dużo słabszych drużyn. Stąd trudno przewidzieć wynik, choć co ciekawe, w ostatnich latach lepiej radzą sobie w nich drużyny grające na wyjeździe. Dokładnie pięć miesięcy temu Sparta wygrała we Wronkach po raz drugi z rzędu. Czy uda się po raz trzeci?

Niedziela 16:00
Klasa Okręgowa Wschodnia strefy poznańskiej
Wiara Lecha Poznań - OTPS Winogrady Poznań

Następne derby, potocznie nazywane walką o miano "trzeciej siły Poznania". Po Lechu i Warcie występującej na szczeblu centralnym, kolejne ekipy ze stolicy Wielkopolski grają dopiero w okręgówce. W tym sezonie mamy ich aż cztery, więc walka o miano numeru trzy jest szersza, ale w ostatnich sezonach toczyły ją właśnie te dwa zespoły. W czerwcu drużyny skończyły ligowe boje na drugim i trzecim miejscu, wymieniano je więc w gronie kandydatów do walki o IV ligę w nowej edycji ligi. Na razie aspiracje wynikami potwierdzają bardziej zawodnicy z Winograd. U siebie wygrali trzy spotkania, ale problemem są wyjazdy, bowiem w Kostrzynie i Komornikach nie potrafili nawet zdobyć bramki. Wiara Lecha wystartowała bardzo słabo, ale przełom nastąpił przed dwoma tygodniami. Kibice Kolejorza do przerwy przegrywali z Concordią Murowana Goślina 1:4, ale zdołali się podnieść i odrobili straty. Tydzień temu dali zaś strzelecki popis w Gruszczynie, gdzie rozbili Piasta Kobylnica 7:1. Ostatnie wyniki sprawiają więc, że są faworytem, choć do tej pory lepiej w bezpośrednich spotkaniach wypadali ich przeciwnicy. To OTPS wygrał dwa z czterech spotkań. Kto punkty straci, będzie musiał się skupić już raczej na walce o awans do nowo tworzonej ligi międzyokręgowej. Lider Zjednoczeni gra bowiem z najsłabszym Lubońskim i trudno spodziewać się, by punkty stracił, a poznańskie zespoły już teraz tracą odpowiednio osiem i sześć "oczek".