Mieszko i Victoria mistrzami półmetka

Gdyby zakończyć rozgrywki IV ligi po pierwszej rundzie, w barażu o III ligę udział wzięłyby zespoły Mieszka Gniezno i Victorii Września. To właśnie te ekipy znajdują się na czele swoich grup po rozegraniu 15 kolejek. Uwagę zwraca zwłaszcza fenomenalna postawa beniaminka z Grodu Lecha, któremu już tylko kataklizm chyba może zabrać zwycięstwo w rozgrywkach.


​Tak zdecydowanej dominacji, jaka jest udziałem drużyny Mieszka, na szczeblu IV ligi nie było od bardzo dawna. Zdarzały się przewagi przekraczające dziesięć punktów, lecz tym razem gnieźnianie zdeklasowali konkurencję. Podopieczni Mariusza Bekasa jak dotąd wygrali wszystkie spotkania strzelając średnio cztery gole na mecz. Znakomita dyspozycja w zestawieniu z gubiącymi punkty przeciwnikami sprawiła, że grupa pościgowa ma aż 14 punktów straty! Taka różnica jest praktycznie nie do odrobienia i wygląda na to, że Mieszko będzie miał wiele tygodni na przygotowania do barażów o prawo gry w III lidze.

Bardziej wyrównana sytuacja ma miejsce w grupie południowej, choć i tam lider odskoczył nieco goniącym go rywalom. Na czele z 36 punktami usadowiła się Victoria Września. To co wyróżnia również drugiego z liderów to dobra dyspozycja strzelecka. 43 gole zdobyte to zdecydowanie najlepszy dorobek w drugiej z grup IV ligi. Cztery punkty za plecami najlepszego zespołu ulokowały się Pogoń Nowe Skalmierzyce oraz Polonia 1912 Leszno. Kolejne cztery oczka niżej znajduje się TP Ostrovia 1909, dla której bardzo kosztowny okazał się słaby początek sezonu. Ostrowianie w pierwszych pięciu meczach zdobyli ledwie 5 z 15 możliwych punktów i przez całą rundę musieli gonić czołówkę. Jeszcze przed końcem roku mogą znaleźć się tuż za Victorią, ponieważ w dwóch najbliższych kolejkach, które zostaną rozegrane awansem, mają na rozkładzie wspomniane Pogoń i Polonię.

Walka do ostatniej kolejki na pewno toczyć się będzie o utrzymanie w lidze. Przypomnijmy, że wskutek reformy, od sezonu 2018/19 w Wielkopolsce będzie tylko jedna grupa IV ligi. By mieć szansę na znalezienie się w niej, trzeba zająć co najmniej ósme miejsce, a gwarancję bliską pewności pozostania na tym szczeblu daje dopiero pozycja szósta. Decydować będą nie tylko wyniki ligowe zainteresowanych, ale i występy wielkopolskich ekip w III lidze, gdzie w dolnej strefie tabeli znajdują się trzy drużyny z regionu (spadek może objąć aż sześć drużyn!). Po pierwszej rundzie miejsca 6-7 dają zdobycze na poziomie 25 (południe) i 23 punktów (północ). W przypadku grupy południowej na granicy utrzymania zrobiła się spora różnica, bowiem siódmą Obrę Kościan od ósmego SKP Słupca dzieli w tej chwili pięć punktów. Nie jest to jednak strata z gatunku "nie do odrobienia". Za takową można uznać dwupunktową różnicę, która dotyczy zespołów od 12. miejsca w dół. Biały Orzeł Koźmin Wielkopolski, Rawia Rawicz, Korona Piaski, Kania Gostyń, a także PKS Racot raczej powoli muszą godzić się ze spadkiem, aczkolwiek oczywiście szans na odbicie się od dna nikt im odebrać nie może. Na północy teoretyczna linia walki o utrzymanie również przebiega pomiędzy miejscem 11. i 12., a w strefie znacząco niższego prawdopodobieństwa pozostania w IV lidze znajdują się GKS Dopiewo, Huragan Pobiedziska, Orły Pniewy, GLKS Wysoka oraz Pogoń Łobżenica.