fot. Sokół Kleczew - Polonia Środa Wielkopolska fot. Czesław Kościelski

Podsumowanie jesieni w III lidze

Cztery wielkopolskie zespoły rywalizują w tym sezonie na szczeblu makroregionalnym. Jesienią radziły sobie różnie, każdy scenariusz był diametralnie inny, czasem bardzo zaskakujący. Zapraszamy na podsumowanie wydarzeń z pierwszej rundy rozgrywek!

Poprzedni sezon na trzecioligowych boiskach mówiąc delikatnie nie rozpieszczał wielkopolskich klubów. Z liczącej aż dwadzieścia dwa zespoły ligi spadło łącznie dziewięć drużyn. W tym gronie niestety znalazły się cztery z siedmiu drużyn z Wielkopolski: 
- Nielba Wągrowiec (co trzeba przyznać było “nie lada wyczynem”);
- Unia Swarzędz zmieniająca trenera na dwa miesiące przed końcem rozgrywek;
- Górnik Konin, który zaczął punktować zdecydowanie za późno;
- Mieszko Gniezno, czyli absolutna czerwona latarnia rozgrywek (bez zwycięstwa w całym sezonie).

Krajobraz przed kampanią 2021/2022 nie był już tak okazały. Do rywalizacji przystąpiły średzka Polonia, Sokół Kleczew, Jarota Jarocin oraz beniaminek, Pogoń Nowe Skalmierzyce. 

SOKÓŁ KLECZEW

Miejsce w tabeli: 3
Liczba zdobytych punktów: 37
Zwycięstwa: 12
Remisy: 1
Porażki: 5
Bramki: 31-14
Najskuteczniejsi strzelcy: 5 - Krzysztof Biegański, Mateusz Molewski

Określenie odrodzić się jak legendarny feniks z popiołów idealnie pasuje do postawy Sokoła w rundzie jesiennej. Przez pierwsze jedenaście kolejek podopieczni Mariusza Bekasa byli strasznie chimeryczni w swoich poczynaniach. Kleczewianie nie przegrywali w spektakularny sposób. Brakowało jednak stabilizacji formy. Cierpliwość działaczy skończyła się po porażce 1:2 z Pogonią Nowe Skalmierzyce. Efekt? Podziękowano za współpracę trenerowi Bekasowi. Zespół przejął ceniony w wielkopolskim środowisku Marcin Woźniak. Trudno powiedzieć czy trener ma coś z Davida Copperfielda, bo nie stworzył żadnej iluzji. Poukładał te przysłowiowe klocki w taki sposób, że maszyna ruszyła pełną parą. Sokół pod jego sterami zanotował fantastyczną siedmiu zwycięstw z rzędu. Wykręcając przy tym niezłe liczby i dodatkowo wkręcając w murawę rywali. Piętnaście zdobytych bramek i zaledwie jeden stracony gol. Sześć czystych kont z rzędu osiemnastoletniego golkipera, Mateusza Kustosza. Dodatkowo strzelecką niemoc przełamał doświadczony skrzydłowy Krzysztof Biegański, który w trzech kolejnych meczach zdobył cztery bramki. Punktowo w tabeli kleczewianie zrównali się z Pogonią. Podobnie jak zespół z Nowych Skalmierzyc tracą do lidera z Grudziądza cztery punkty. Jeżeli zespół trenera Woźniaka będzie w rundzie wiosennej dalej się tak prezentował to może sporo namieszać w ligowej czołówce.

POGOŃ NOWE SKALMIERZYCE

Miejsce w tabeli: 4
Liczba zdobytych punktów: 37
Zwycięstwa: 11
Remisy: 4
Porażki: 3
Bramki: 31-21
Najskuteczniejsi strzelcy: 5 - Kacper Majerz, Adam Majewski, Dawid Przybyszewski

Jeżeli ktoś wszedł do III ligi z przysłowiowego buta (razem z drzwiami i futryną) to zdecydowanie ekipa z Nowych Skalmierzyc. Zespół prowadzony przez Łukasza Bandosza, niesiony na fali entuzjazmu po historycznym awansie, zanotował fantastyczne wyniki. Pogoń od inauguracyjnej wygranej 2:1 z naszpikowaną “gwiazdami” Unią Janikowo zanotowała serię ośmiu meczów bez porażki. Dopiero w połowie września trzeba było uznać wyższość innego beniaminka, bydgoskiego Zawiszy (porażka 1:4). Najlepsze rezultaty pogoniści osiągnęli przed własną publicznością. Stadion przy Mostowej 1a stał się prawdziwą twierdzą nie do zdobycia. Bilans pierwszych sześciu meczów u siebie to pięć zwycięstw i jeden remis. Jako pierwsi tę twierdzę Nowe Skalmierzyce zdobyli zawodnicy głównego faworyta do awansu, Olimpii Grudziądz, zwyciężając 2:0. Dobra postawa sprawiła, że biało-niebiescy przez długi czas utrzymywali się na trzecim miejscu w tabeli. Pewną rysą na postawie drużyny trenera Bandosza jest wyjazdowa porażka 0:4 z Unią Janikowo. Kosztowało to co prawda trzecie miejsce w tabeli na rzecz Sokoła Kleczew, jednak na pewno nie zatrze pozytywnego wrażenia, jakie zrobił debiutant na trzecioligowych salonach. Czy jest to wynik ponad stan? Jestem przekonany, że nikt nie spodziewał się tak dobrej postawy Pogoni. Wspomniany entuzjazm to jedno, ale przede wszystkim jest to praca zawodników, trenera i wszystkich osób związanych z klubem. Pozostaje trzymać kciuki za równie udane występy wiosną. Jednego można być pewnym. Spadek raczej nie zajrzy w oczy i teraz pytanie czy zespół doświadczy tak zwanego “syndromu beniaminka” w drugim sezonie? Oby nie!

POLONIA ŚRODA WIELKOPOLSKA

Miejsce w tabeli: 8
Liczba zdobytych punktów: 26
Zwycięstwa: 7
Remisy: 5
Porażki: 6
Bramki: 23-19
Najskuteczniejszy strzelec: 8 - Hubert Antkowiak

Napisać rozczarowanie to jak nie napisać nic. Polonia niestety obniżyła loty w obecnym sezonie. Latem zespół opuściło dwóch kluczowych zawodników, Krzysztof Biegański i Adrian Szynka. Do drużyny dołączył doświadczony snajper, Hubert Antkowiak oraz czołowi zawodnicy z czwartoligowej Warty Międzychód, Jędrzej Drame i Jakub Giełda. Jednak coś tutaj nie zagrało. Jeszcze rok temu o tym czasie zespół Krzysztofa Kapuścińskiego zajmował drugie miejsce w tabeli mając czterdzieści jeden zdobytych punktów i dwa oczka straty do prowadzącej Raduni. Stężyca. Obecnie na półmetku sezonu średzianie mają piętnaście “oczek” mniej i zajmują dopiero ósme miejsce. Wydawało się, że porażka 1:2 z Błękitnymi Stargard była wypadkiem przy pracy. W kolejnych czterech meczach poloniści nie zaznali goryczy porażki notując dwa zwycięstwa i dwa remisy. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Po zwycięstwie w derbach z Jarotą kibice liczyli, że wszystko wraca na właściwe tory. Nic bardziej mylnego - Polonia zanotowała fatalną serię pięciu meczów bez zwycięstwa. Dodatkowo doszła impotencja strzelecka. Pięć kolejnych spotkań bez zdobyczy bramkowej. Można uznać bezbramkowy remis w Kołobrzegu czy z liderem z Grudziądza za dobry rezultat. Jednak remis z przedostatnim zespołem z Przodkowa to katastrofa. W efekcie po tym meczu zdecydowano o zakończeniu współpracy z trenerem Kapuścińskim. Ostatnie dwa mecze poprowadzili tymczasowo Paweł Juszczyk wraz z Marcinem Duchałą i dr Marcinem Andrzejewskim. Część kibiców zarzucała, że ten zespół jest pozbawiony charakteru, jaki prezentował w poprzednich latach. Ciężko oglądało się bowiem boiskowe poczynania Polonii tej jesieni. W średzkim klubie nadszedł zatem czas zmian i poukładania wewnętrznych spraw. Najważniejszy będzie wybór nowego trenera, przed którym stanie zadanie zbudowania drużyny z myślą o kolejnym sezonie. Tym bardziej, że rozczarowujące wyniki będą skutkowały zmianami personalnymi w kadrze.

JAROTA JAROCIN

Miejsce w tabeli: 16
Liczba zdobytych punktów: 16
Zwycięstwa: 3
Remisy: 7
Porażki: 10
Bramki: 17-23
Najskuteczniejszy strzelec: 8 - Krzysztof Bartoszak

Krzysztof Bartoszak w poprzedniej kampanii strzelał na potęgę i walnie przyczynił się do utrzymania Jaroty w III lidze. Teraz też jest najskuteczniejszym strzelcem zespołu. Jednak on sam nie jest w stanie wygrać meczu dla swojego zespołu. JKS mógłby spokojnie kończyć tą rundę w okolicach dziesiątego miejsca w tabeli. Podopieczni Piotra Garbarka zanotowali jednak serię dziewięciu meczów bez zwycięstwa. Wygrali zaledwie trzy mecze, dwa z ekipami ze strefy spadkowej (1:0 w Przodkowie i 3:0 z Kluczevią po hattricku wspomnianego Bartoszaka) oraz inauguracyjne 2:0 w Bydgoszczy. Co warto podkreślić - wszystkie zwycięstwa zostały odniesione na wyjeździe. JKS ani razu nie zainkasował kompletu punktów przed własną publicznością. Ostatnia wygrana miała miejsce 19 czerwca br.. Wówczas miejscowi pokonali swarzędzką Unię 2:1. Od tamtego momentu minęło 157 dni. Dopiero pod koniec rundy jarociński zespół zaczął regularnie punktować notując serię czterech spotkań bez porażki. Trzy z nich zakończyły się podziałem punktów. Nie ma się co czarować. Samymi remisami ciężko będzie utrzymać III ligę. Na duży plus dla trenera Garbarka wprowadzanie do zespołu młodych zawodników. Pierwsze minuty w trzeciej lidze łapie m.in. Antoni Prałat. Osiemnastolatek ma już na swoim koncie pierwsze dwa gole w lidze. Dodatkowo w trakcie rundy jesiennej do zespołu dołączył pomocnik Sebastian Kamiński, który swoim doświadczeniem z boisk Ekstraklasy może pomóc w utrzymaniu. Kluczowy dla Jaroty będzie dobrze przepracowany okres przygotowawczy.

 

AUTOR: Tomasz Barylski / Poza Boiskiem