Reforma 2018/19 - symulacja składów lig

Sezon 2017/18 rozpoczyna reformę rozgrywek, wskutek której w Wielkopolsce funkcjonować będzie tylko jedna grupa czwartej ligi, a także powstaną nowe ligi międzyokręgowe. By lepiej zobrazować zmiany, przedstawiamy symulację, jak wyglądałyby poszczególne ligi, gdyby sezon zakończył się dziś.


Zgodnie z założeniami reformy, w przyszłym sezonie IV liga będzie składać się z 20 zespołów. Nowością będą trzy ligi międzyokręgowe - grupa I obejmować będzie drużyny z okręgu pilskiego i wschodniej części strefy poznańskiej, grupa II to zespoły z okręgu leszczyńskiego i zachodniej części strefy poznańskiej, z kolei grupa III połączy okręgi kaliski i koniński. Awanse oraz spadki będą obejmować wiele klubów, natomiast nie jest możliwe określenie dokładnej liczby zespołów spadających z czwartej ligi i awansujących z klas niższych. Dlatego też będziemy cyklicznie przedstawiać symulację zestawień ligowych. Jesienią uczynimy to trzykrotnie, wiosną będziemy je przygotowywać z rosnącą częstotliwością wraz ze zbliżaniem się końca sezonu. Dziś zapraszamy na pierwsze opracowanie.

IV LIGA

Dziś na tym szczeblu rozgrywek rywalizują 32 zespoły, jednak za rok zostanie ich zaledwie 20. Wg regulaminu na pewno spadną drużyny, które zakończą ligę na pozycjach 9-16. Los kolejnych klubów zależy od tego, kto wygra spotkania barażowe o III ligę i czy kluby trzecioligowe z Wielkopolski zdołają utrzymać się na szczeblu makroregionalnym.

Sześć miejsc w IV lidze zarezerwowanych jest dla beniaminków - mistrzów klas okręgowych. Z pozostałych 14 na dziś dwa zajęliby trzecioligowcy. Ich los zależny jest od klubów II ligi. W tej chwili na miejscach spadkowych są Gwardia Koszalin i Gryf Wejherowo, co oznacza że w III lidze miejsca spadkowe to 14-18. To zaś oznacza, że do IV ligi spadłyby Centra Ostrów Wielkopolski oraz Górnik Konin.

Tym samym na 25 września w IV lidze pozostałoby 12 drużyn dziś występujących na tym poziomie rozgrywkowym. To oznacza, że miejsca bezpieczne to 1-6, a w grupie zwycięzcy barażu o awans, także miejsce 7. Dla ułatwienia, w naszych symulacjach będziemy zakładać, że awans do III ligi wywalcza zespół mający większy dorobek punktowy. Dziś byłby to zatem Mieszko Gniezno, a więc w IV lidze znalazłyby się siódmy klub grupy północnej, z kolei siódmy klub grupy południowej spadłby poziom niżej. Zgodnie z powyższym, stawka czwartoligowców w sezonie 2018/19 prezentowała by się następująco.

LIGI MIĘDZYOKRĘGOWE

Podział geograficzny trzech nowych lig międzyokręgowych już przedstawiliśmy. Każda z nich składać się będzie z 16 drużyn. Pierwszą grupą zespołów na tym szczeblu będą spadkowicze z IV ligi, którzy trafią do właściwych względem położenia grup. Stawkę uzupełnią kluby z poszczególnych Klas Okręgowych według zajętych miejsc. Jeśli liczba miejsc w lidze dla zespołów awansujących będzie nieparzysta, wówczas o ostatnie wolne miejsce rozgrywany będzie baraż pomiędzy drużynami, które zajmą tę samą pozycję w swojej okręgówce.

W sumie w gronie 32 czwartoligowców mamy po 11 drużyn mogących "zasilić" grupę pierwszą i drugą, a także 10 zespołów z potencjalnej grupy trzeciej. Są to maksymalne liczby spadkowiczów, a zatem wiadomo, że do grupy I i II awansuje co najmniej pięć zespołów z okręgówek, a do grupy III wejdzie sześciu beniaminków. Tym samym na pewno awans do ligi międzyokręgowej wywalczą nie tylko drugie, ale i trzecie zespoły w swoich okręgówkach, a w przypadku okręgu kaliskiego i konińskiego, gwarantowany awans mają również drużyny z czwartego miejsca. W pozostałych okręgach miejsce czwarte jest gwarancją barażu (przy bardzo dużym prawdopodobieństwie awansu bezpośredniego).

W rzeczywistości szansę na wejście do wyższej ligi mają też kolejne drużyny. Na dzień 25 września w grupach I i II znalazło się po siedmiu spadkowiczów. Wobec tego do każdej z grup awansuje po dziewięć drużyn - bezpośrednio stanie się to udziałem klubów z miejsc 2-5, natomiast 6 zespoły zagrają ze sobą w barażu. W przypadku grupy III, kalisko-konińskiej, spadkowiczów jest tylko pięciu, zatem awans obejmie drużyny z miejsc 2-6, a baraż zagrają drużyny z miejsc 7 w okręgówkach tych OZPN-ów. Skład lig prezentuje się zatem następująco:

KLASY OKRĘGOWE

W każdym z okręgów obowiązują odrębne zasady awansów i spadków, dlatego też każdym z pięciu okręgów zajmiemy się oddzielnie. Dodatkowo sprawę miejsc w poszczególnych ligach na chwilę obecną komplikują baraże, z jakimi mielibyśmy do czynienia w walce o prawo gry w lidze międzyokręgowej. Od nich zależne są baraże o awans do Klasy Okręgowej. Wszystko jednak po kolei.

W okręgu kaliskim planowane jest stworzenie 14-zespołowej Klasy Okręgowej w sezonie 2017/18. Spadki mają zostać dostosowane do liczby drużyn w poszczególnych rozgrywkach, z kolei awans zapewniony mają cztery zespoły, które zajmą miejsca 1-2 w swoich grupach Klasy A. Na szczeblu Klasy Okręgowej pozostałoby dziś 9 bądź 10 zespołów. Nikt zatem by z ligi nie spadł, a ewentualny awans kolejnego zespołu z Klasy A zależny byłby od Stali Pleszew. Gdyby Stal wygrała baraż o ligę międzyokręgową, wówczas konieczny byłby baraż pomiędzy trzecimi drużynami Klasy A o Klasę Okręgową. W przypadku porażki Stali baraż nie byłby konieczny.

Ogólne zagrożenie spadkiem w okręgówce dotyczy miejsc 15-16. Dwie najgorsze drużyny kaliskiej okręgówki mogą spaść tylko w przypadku, gdy z IV ligi do międzyokręgowej ligi kalisko-konińskiej spadnie więcej niż 6 (możliwy spadek ostatniej) i 8 zespołów (możliwy spadek dwóch drużyn).

W konińskiej okręgówce ze stawki na pewno wypadnie ostatni zespół obecnych rozgrywek. Regulaminowo awans zapewnieni mają tylko mistrzowie dwóch grup Klasy A, lecz też wiemy już, że promocja obejmie większą liczbę zespołów. Z obecnych 16 drużyn w okręgówce pozostanie bowiem maksymalnie 11 ekip - 1 wywalczy awans do IV ligi, 3 trafią do Ligi Międzyokręgowej a 1 spadnie. Tym samym w Klasie Okręgowej pojawi się co najmniej pięciu obecnych A-klasowiczów, zatem awans do Klasy Okręgowej Konin wywalczą na pewno mistrzowie oraz wicemistrzowie Klasy A, a pozycja trzecia da minimum baraż.

Liczba zespołów awansujących będzie rosła wraz z liczbą drużyn z regionu kalisko-konińskiego, którym uda się utrzymać w IV lidze. Gdyby ligowe rozgrywki zakończyły się dziś, awans bez barażu wywalczyłyby obie ekipy z trzecich miejsc Klasy A. Obecnie są to GKS Osiek Mały / Łuczywno, a także Warta Rumin. Dodatkowy mecz być może rozegrały by kluby z czwartych miejsc. Jeśli w barażu o Ligę Międzyokręgową Kasztelania Brudzew ograłaby Stal Pleszew, jej miejsce w Klasie Okręgowej zająłby lepszy z pary Baszta Przedecz - Orlik Miłosław.

W Lesznie, podobnie jak w Kaliszu, nie ustalono liczby zespołów spadających. Zostanie ona dostosowana do planowanej liczby zespołów na poziomie okręgówki w nowym sezonie. Dokładne wyliczenia wskazują, że w ten sposób nikt z Klasy Okręgowej nie spadnie. Z 16 drużyn wyżej na pewno awansują bowiem co najmniej trzy (1 do IV ligi, 2 do Ligi Międzyokręgowej), a awans z niższej ligi też mają gwarantowany trzy ekipy, więc dokładnie wypełnią one puste miejsca, bez konieczności spadku kogokolwiek.

Na reformie zyskają nie tylko najsłabsze kluby okręgówki, ale też i kolejne drużyny z Klasy A. Bardzo prawdopodobne jest, że nie będzie konieczny mecz o awans pomiędzy wicemistrzami Klasy A. Stanie się tak, jeśli w IV lidze utrzyma się choć jeden z jedenastu zespołów mogących "zasilić" międzyokręgową ligę leszczyńsko-poznańską. Taka sytuacja jest niemal gwarantowana. Każdy kolejny zespół utrzymany w IV lidze grał będzie na korzyść zarówno czołówki okręgówki, jak i czołówki A-klasy. Dziś zamiast barażu wicemistrzów, o awans w dodatkowych spotkaniach biłyby się trzecie zespoły obu grup Klasy A i to tylko pod warunkiem, że Juna-Trans Stare Oborzyska przegrałby baraż o ligę regionalną z Lipnem Stęszew. Gdyby reprezentant okręgu leszczyńskiego rywalizację wygrał, zwolniłby miejsce dla przegranego z barażu trzecich miejsc, więc tak naprawdę dodatkowych spotkań wcale nie trzeba byłoby rozgrywać.

W okręgu pilskim stawka zmieni się w największym stopniu. Można powiedzieć, że na północy regionu reforma już się zaczęła, bowiem okręgowi działacze zdecydowali się w tym sezonie na ponowne połączenie okręgówek w jedną ligę, co ułatwi niewątpliwie dalsze zmiany. W pilskim postawiono też na duży napływ "świeżej krwi". Zgodnie z regulaminem, z ligi spadną aż trzy zespoły. Skoro zaś awans wyżej wywalczą co najmniej trzy kolejne zespoły, robi się aż sześć gwarantowanych miejsc dla beniaminków. Awans do Klasy Okręgowej stanie się więc udziałem na pewno trzech zespołów z obu grup Klasy A (regulamin mówi o awansie po dwóch zespołów z obu grup).

Walka o okręgówkę na trzecim miejscu kończyć się raczej nie będzie, bo dziś objęła by także zespoły z miejsc czwartych - bezpośredni awans - i piątych, które mogłyby liczyć na jedno miejsce dla lepszego, gdyby Zamek Gołańcz pokonał w barażu o wyższą ligę Kłos Zaniemyśl.

W strefie poznańskiej sytuacja z przewidywaniami jest najbardziej skomplikowana, gdyż mamy w niej dwie klasy okręgowe, które na dodatek łączą się oddzielnie z różnymi okręgami w ligę międzyokręgową. Także tu możemy już jednak ustalić coś więcej niż mówi regulamin. Z obecnych 28 zespołów wyżej awansuje sześć (mistrzowie do I|V ligi, 2-3 zespoły na pewno do ligi międzyokręgowej), najgorsi w obu grupach zaś spadną niżej. Tym samym do wypełnienia przez drużyny A-klasowe będzie co najmniej osiem miejsc. To oznacza, że awans wywalczą nie tylko mistrzowie Klasy A, lecz również na pewno wszystkie drużyny z drugich miejsc oraz dwa zespoły z miejsc trzecich.

Praktyka pokazuje, że podobnie jak w pozostałych okręgach, awansujących będzie jeszcze więcej. Gdyby wziąć pod uwagę obecne klasyfikacje ligowe, łącznie mielibyśmy 12 nowych zespołów - po cztery z każdej grupy Klasy A, a awans mogłyby wywalczyć także piąte zespoły. Jeden bądź dwa z nich mogłyby pojawić się w stawce okręgówek zależnie od wyników barażów o wyższą ligę.

Co należy podkreślić, w przypadku strefy poznańskiej nie możemy mówić o podziale na grupy, bowiem zostanie on dokonany dopiero po wyłonieniu wszystkich zespołów na tym szczeblu. Wówczas na podstawie położenia geograficznego ustalone zostaną składy grup.

Kończąc wątek symulacji należy podkreślić, że powyższe rozważania zakładają jedynie naturalne spadki drużyn o jeden poziom rozgrywkowy. W sytuacja wycofania zespołów (a co za tym idzie spadku o dwie klasy) mogą następować zmiany.