Status quo na czele

Szlagierowe starcie na samym szczycie wielkopolskiej czwartej ligi na remis. Lubuszanin Trzcianka rzutem na taśmę uratował remis 1:1 z Nielbą Wągrowiec i wciąż zachowuje trzy punkty przewagi nad swoim przeciwnikiem. Z braku rozstrzygnięcia cieszy się Unia Swarzędz, która wciąż wierzy w odrobienie strat do liderów.​ Coraz ciaśniej zaczyna się robić w dole tabeli, gdzie grupa zespołów zagrożonych spadkiem się powiększa.


Hit w Trzciance z pewnością nie rozczarował licznie zgromadzonych na trybunach kibiców. Na stadionie pojawiło się około 600 sympatyków lokalnego zespołu, którzy długo musieli czekać, aż ich lokalni idole dadzą powody do radości. Od 22. minuty bowiem na prowadzeniu znajdowała się Nielba za sprawą trafienia Mikołaja Dobrzykowskiego. Choć tym razem bramki nie zdobył Tomasz Bzdęga, zespół z Wągrowca bliski był trzeciego zwycięstwa wiosną. Komplet punktów odebrał mu jednak w doliczonym czasie gry Krystian Feciuch. Do wyrównania doszło w trzeciej z siedmiu minut dodatkowego czasu. Lubuszanin rzucił się jeszcze do walki o zwycięstwo, Nielba zaś mecz kończyć musiała w dziesiątkę, bo drugą żółtą kartkę otrzymał Mateusz Rozmarynowski. Na wynik spotkania już to jednak nie wpłynęło. W Trzciance po raz pierwszy w tym sezonie nie schodzili z boiska jako zwycięzcy, ale obronili swą "twierdzę" i co istotniejsze, zachowali trzy punkty przewagi w ligowej tabeli.

Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Zgodnie z tą zasadą zagrała Unia Swarzędz bez problemu zwyciężając 3:0 w Międzychodzie. Gospodarze długo mogli mieć nadzieję na ugranie czegoś z wyżej notowanym rywalem, bo jeszcze na kilka minut przed końcem przegrywali tylko jedną bramkę, lecz ostatecznie ponieśli drugą z rzędu sromotną porażkę na własnym obiekcie. Warta wygrała zaledwie 1 z 10 ostatnich pojedynków i jej sytuacja zaczyna się robić bardzo zła. Unia z kolei zniwelowała straty do pierwszego miejsca do siedmiu punktów i jeżeli podopieczni Patryka Kniata utrzymają dobrą passę, mogą jeszcze sporo zamieszać na szczycie.

Szansy na włączenie się na powrót do gry o mistrzostwo nie wykorzystały zespoły z okręgu kaliskiego. Pogoń Nowe Skalmierzyce, Centra Ostrów Wielkopolski i Polonia Kępno solidarnie potraciły w weekend punkty. W przypadku dwóch pierwszych uzyskane remisy można przyjąć z umiarkowanym zadowoleniem, rywalami Pogoni i Centry były bowiem drużyny, które w dwóch pierwszych kolejkach zgarniały komplet punktów - odpowiednio Kotwica Kórnik i Victoria Września. W obu przypadkach przez 90 minut gole nie padały. Słaba skuteczność martwić może szczególnie kibiców w Nowych Skalmierzycach. Pogoń jesienią była najskuteczniejszym zespołem, głównie za sprawą duetu Dawid Kuczyński - Adam Majewski, którzy razem zdobyli aż 29 bramek. W 2019 roku tymczasem wciąż czekają na swoje pierwsze ligowe trafienia. 

Wspomniana już Polonia Kępno przegrała natomiast na wyjeździe z Ostrovią 1:2. Lokalnym bohaterem w szeregach ostrowian został Tomasz Kempiński. Doświadczony 34-latek pod koniec pierwszej części doprowadził do wyrównania, a na początku drugiej zapewnił swojej drużynie trzy punkty. To trzecia z rzędu wygrana u siebie Ostrovii, co jest dobrym prognostykiem przed kolejnymi pojedynkami, zespół czekają teraz bowiem jeszcze trzy kolejne mecze na własnym stadionie, z Krobianką, Polonią Leszno i derby z Centrą.

Tyle samo punktów co Ostrovia i też w perspektywie dwa kolejne mecze u siebie ma Sokoł Pniewy. Beniaminek w sobotę zdobył niezwykle ważne punkty ogrywając innego ligowego "świeżaka", Zjednoczonych Trzemeszno 1:0. Gola na wagę wygranej na siedem minut przed końcem zdobył Bartosz Kostrzyński. Pniewianie w końcu przełamali niemoc, jaka ogarnęła ich jeszcze jesienią. Po pięciu kolejnych porażkach przed tygodniem zremisowali, by w końcu cieszyć się ze zwycięstwa. O kolejne jednak łatwo, nawet mimo roli gospodarza nie będzie. Do Pniew przyjadą teraz niepokonane wiosną drużyny Centry Ostrów i Victorii Września.

Za sprawą zwycięstw Sokoła oraz Ostrovii, spadek o dwie pozycje zanotowała Tarnovia Tarnowo Podgórne. Jest to efektem porażki u siebie z Orkanem Śmiłowo. Gospodarzom nie pomogła obecność tercetu Ślusarski-Telichowski-Zakrzewski. Kluczowa dla losów pojedynku okazała się 66. minuta, kiedy to czerwoną kartkę zobaczył Adrian Stypczyński. Osłabienie Tarnovii bezlitośnie wykorzystał Jędrzej Wiśniewski dwukrotnie znajdując drogę do bramki rywali. Przewaga tarnowian nad strefą spadkową wynosi już tylko sześć punktów i może szybko maleć, bo dobrze gra nie tylko Kotwica Kórnik, ale i KS Opatówek. Popularna "Kosa" tym razem wykorzystała słabość Obry Kościan i po raz drugi w tym sezonie wróciła "z tarczą" z delegacji. Jest to o tyle istotne, że pierwsze wyjazdowe zwycięstwo miało miejsce... w 1. kolejce. Obra jest jedną z trzech ekip, które wiosną jeszcze nie zapunktowały, ale w odróżnieniu od pozostałych towarzyszy niedoli, w Kościanie przy spoglądaniu na tabelę, są jeszcze spokojni. Powiedzieć tego nie można o Krobiance Krobia. Przedostatni zespół ligi trzeci raz przegrał różnicą trzech goli. Tym razem bezlitosny okazał się rywal z regionu, Polonia Leszno. Krobianka wiosną straciła już 10 goli, zdobyła tylko jednego i jest na prostej drodze do spadku. Z degradacją pogodzeni są już zapewne w Kole, co nie przeszkadza autsajderowi w dostarczaniu swoim kibicom dawki dobrych emocji. Choć Olimpia zamyka tabelę, stworzyła niezłe widowisko z LKS-em Gołuchów przegrywając 2:4.

Kolejka numer 23 rozegrana zostanie w kolejny weekend. Lider z Trzcianki o zachowanie swojej pozycji walczyć będzie w Kórniku, ciekawie zapowiadają się też starcia Nielby Wągrowiec z LKS-em Gołuchów i w dole tabeli Olimpii Koło z Wartą Międzychód.

Centra Ostrów Wielkopolski - Victoria Września 0:0

Kotwica Kórnik - Pogoń Nowe Skalmierzyce 0:0

Lubuszanin Trzcianka - Nielba Wągrowiec 1:1
Feciuch 90+3' - Dobrzykowski 22'

Obra 1912 Kościan - KS Opatówek 0:1
Spychalski 35'

Olimpia Koło - LKS Gołuchów 2:4
Małecki 68', Kozajda 90+3' - Stempień 14', 52', Benuszak 19', Czabański 90+2'

Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski - Polonia Kępno 2:1
Kempiński 37', 50' - Holak 27'

Polonia Leszno - Krobianka Krobia 3:0
Pospiech 15'-samobójcza, Robaczyński 69', 82'

Sokół Pniewy - Zjednoczeni Trzemeszno 1:0
Kostrzyński 83'

Tarnovia Tarnowo Podgórne - Orkan Śmiłowo 1:3
Niemczyk 29' - Mikołajczak 27, Wiśniewski 75', 83'

Warta Międzychód - Unia Swarzędz 0:3
Nowicki 30', 90', Babuszkiewicz 86'