fot. Puchar strefowy

Strefy po raz czwarty

11 listopada od kilku lat stał się w Wielkopolsce narodowym świętem pod znakiem sportu. Dla klubów z niższych lig dzień ten od 2019 roku jest szansą na odniesienie historycznego sukcesu.

Trzy lata temu zapadła decyzja o reorganizacji rozgrywek pucharowych na szczeblu wojewódzkim. Do tamtego czasu kluby rywalizowały też w pięciu okręgach, tyle że udział w zmaganiach brały wszystkie zespoły z danego terenu, łącznie z trzecioligowcami. Problemem tamtego formatu był etap wojewódzki - niby z udziałem tylko pięciu drużyn, a jednak ze skomplikowanym formatem, gdzie w I rundzie jeden zespół pauzował, inny awansował od razu do finału. Nie było to czytelne, a przy okazji nie dawało gwarancji, że w finale zawsze zagrają najlepsi, gdyż podział wykluczał pojedynek dwóch zespołów z jednego okręgu.

Przy okazji reorganizacji postanowiono zwiększyć atrakcyjność rozgrywek pucharowych dla drużyn niższych lig i wydzielono etap strefowy wyłącznie dla nich. Tak naprawdę zyskały na tym też najsilniejsze kluby w regionie, bo dzięki zmianom zaczynają teraz walkę o Puchar Polski wiosną, tym samym omija je jesienna kumulacja spotkań.

W etapie strefowym grają zatem wyłącznie drużyny z V ligi i klas niższych. W tym roku poznamy zwycięzców już po raz czwarty i być może będą to sami nowi triumfatorzy, którzy po strefowy puchar sięgną po raz pierwszy. W finałach mamy bowiem tylko dwóch zdobywców z poprzednich lat.

ZWYCIĘZCY STREFOWEGO PUCHARU POLSKI

STREFA KALISKA: GKS Grębanin (2019), GKS Rychtal (2020), Victoria Skarszew (2021)

STREFA KONIŃSKA: SKP Słupca (2019, 2020), Czarni Ostrowite (2021)

STREFA LESZCZYŃSKA: Korona Piaski (2019, 2020), Orkan Chorzemin (2021)

STREFA PILSKA: Iskra Szydłowo (2019), Pogoń Łobżenica (2020), Polonia Chodzież (2021)

STREFA POZNAŃSKA: Stella Luboń (2019, 2020), Przemysław Poznań (2021)

Szansę na powtórzenie sukcesu mają jedynie Polonia Chodzież i Orkan Chorzemin, ten ostatni jest zresztą najbardziej doświadczony w pucharowych bojach, bo w finale zagra po raz trzeci.

Spotkaniom finałowym zawsze towarzyszy wyjątkowa oprawa. Nie inaczej będzie w tym roku. Wyjście drużyn z flagą narodową, odśpiewanie hymnu Polski i dużo większa niż w przypadku ligi frekwencja na trybunach, wszak ranga meczu przyciąga. Co istotne dla zainteresowanych, należy pamiętać, że w meczach tego etapu nie ma dogrywek. W przypadku remisu zespoły od razu przechodzą do rzutów karnych, tak więc triumfatorów zawsze poznajemy po około dwóch godzinach od pierwszego gwizdka. Kto będzie miał tym razem powody do świętowania?