fot. Warta Międzychód

Uratowany remis i nadzieje Warty

W doliczonym czasie gry Warta Międzychód doprowadziła do remisu z KS Opatówek. Na podziale punktów skorzystała Kotwica Kórnik, która odskoczyła przeciwnikom z dołu tabeli. Na szczycie bez zmian, pierwsza trójka konsekwentnie wygrała te mecze.


Pojedynek Warty Międzychód z KS Opatówek miał kluczowe znaczenie dla układu sił w dolnej części tabeli. Gospodarze przed sezonem byli rozpatrywani w gronie faworytów do czołowych lokat, jednak rzeczywistość bezlitośnie ich zweryfikowała. Goście natomiast od początku rozgrywek liczyli się z walką o utrzymanie. Po jesienie ich sytuacja nie była zbyt dobra, ale wiosnę zaczęli znakomicie notując zaledwie jedną porażkę do tej pory, podczas gdy Warta ugrała zaledwie jeden punkt. W bezpośrednim starciu w Międzychodzie długo zanosiło się na to, że to "Kosa" powiększy swój dorobek. Dwa gole przed przerwą Ndubuisi Nnamaniego dały pewne i zasłużone prowadzenie. W drugiej połowie bramki zdobywali już jednak tylko gospodarze, a konkretnie Bartosz Nowak. Zawodnik, który zimą opuścił trzecioligową Wartę Gorzów i wrócił do Międzychodu, jest w tej chwili absolutnie kluczową postacią. Na siedem zdobytych przez zespół w tej rundzie bramek, aż pięć jest jego autorstwa. Ta ostatnia z trzeciej minuty doliczonego czasu gry sprawia, że w Międzychodzie sytuacja wciąż jest do odratowania, bo strata do ostatniego rywala wynosi nie pięć - na co się zanosiło - a dwa punkty.

Brak rozstrzygnięcia w Międzychodzie najbardziej ucieszył Kotwicę Kórnik. Zespół spod Poznania konsekwentnie punktuje u siebie wiosną i już zostawił za sobą strefę spadkową. W sobotę Kotwica pokonała Zjednoczonych Trzemeszno 3:1, choć nie obyło się bez problemów. Dopiero stracony w drugiej połowie gol pobudził miejscowych do lepszej gry co zaowocowało szybkim odwróceniem sytuacji. Zielono-Biali między 61. a 66. minutą spotkania trafali trzykrotnie rozstrzygając losy meczu. Wydaje się, że kwestią czasu jest, gdy Kotwica wskoczy na miejsce w górnej połówce tabeli.

Wiosną od Kotwicy lepiej punktują tylko dwie ekipy z ligowego topu - Unia Swarzędz i Nielba Wągrowiec. Obie kolejne "oczka" wywalczyły na trudnych terenach w Ostrowie Wielkopolskim oraz Wrześni. Nielba swoje spotkanie miała względnie pod kontrolą, po otwarciu wyniku w 32. minucie nie oddała prowadzenia do końca i ograła Victorię 3:1. Takiego spokoju nie mieli Unici, którzy jedyną bramkę w meczu z Centrą strzelili na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry. Co jednak najważniejsze, dała ona trzy punkty i zachowanie kontaktu z rywalami w grze o awans.

Unia i Nielba mimo poprawy dorobku punktowego nie zmieniły swej pozycji w tabeli, bo wygrał też Lubuszanin. Lider nie miał problemów z pokonaniem Polonii Kępno. Wynik 4:0 odzwierciedla kryzys w jakim znalazł się zespół z południa Wielkopolski. Była to już piąta kolejna porażka Polonii. Niewiele lepiej radzi sobie inny zespół z okręgu kaliskiego, Pogoń Nowe Skalmierzyce. Tu również po udanej jesieni wiosną są problemy. Wydawało się, że po wygranej przed tygodniem w Kępnie, wszystko wróci już do normy, ale w sobotę przyszła sensacyjna porażka z Krobianką Krobia. Do przerwy wszystko było jeszcze zgodnie z planem Pogoni, ale druga część należała do gości, którzy w ostatecznym rozrachunku okazali się lepsi o dwie bramki.

Na cenne zwycięstwo wyjazdowe poczekać muszą z kolei gracze Sokoła Pniewy. W meczu beniaminków nie udało mu się pokonać najsłabszej w lidze Olimpii Koło. Jeden zdobyty punkt nie zmienił sytuacji w tabeli, gdzie Sokół wciąż ma przewagę pięciu oczek nad miejscem szesnastym, które w zależności od rozstrzygnięć w II i III lidze, może być pozycją spadkową. Pniewian czekają jeszcze trzy kolejne mecze wyjazdowe (w tym ze znajdującymi się tuż za nimi Kotwicą i Opatówkiem) i jeśli nie zdobędą w nich punktów, znajdą się w ciężkim położeniu.

W pozostałych spotkaniach Obra Kościan podzieliła się punktami z Polonią Leszno (1:1), LKS Gołuchów ograł Orkana Śmiłowo (3:1), a Tarnovia Tarnowo Podgórne po golu w doliczonym czasie gry przegrała z Ostrovią (1:2).

WYNIKI 26. KOLEJKI IV LIGI

Centra Ostrów Wlkp. - Unia Swarzędz 0:1
Nowicki 87'

Kotwica Kórnik - Zjednoczeni Trzemeszno 3:1
Skiba 61', Walkowiak 62', 66' - Majchrzak 54'

LKS Gołuchów - Orkan Śmiłowo 3:1
Szkudlarski 21', Czabański 26', Szymkowiak 68' - Mikołajczak 50'

Lubuszanin Trzcianka - Polonia Kępno 4:0
Zieliński 16', Wicher 25', Cyruk 49', Grygier 81'

Obra Kościan - Polonia Leszno 1:1
Marcinkowski 19' - Juskowiak 45+1'

Olimpia Koło - Sokół Pniewy 1:1
Jaroszewski 79' - Chorzępa 75'

Pogoń Nowe Skalmierzyce - Krobianka Krobia 2:4
Korczak 4', Balcerzak 27' - Masełkowski 13', Sarbinowski 58', Kanpp 61', Woźniak 86'

Tarnovia Tarnowo Podgórne - Ostrovia Ostrów Wlkp. 1:2
Zakrzewski 13' - Ziemiański 15', Wachowiak 90+3'

Victoria Września - Nielba Wągrowiec 1:3
Kopaniarz 56' - Kubiński 35', Rocławski 52', Leśniewski 83'

Warta Międzychód - KS Opatówek 2:2
Nowak 69', 90+3' - Ndubuisi Nnamani 13', 39'