Weekend niedosytu

Nie mają powodów do zadowolenia przedstawiciele Wielkopolski na szczeblu centralnym po kolejnych meczach ligowych. Wygrane odnotowały jedynie zespoły z II ligi kobiet oraz drugi zespół Lecha Poznań.


Echo pucharu

Sobota i niedziela obfitowała w pojedynki Lecha Poznań z Pogonią Szczecin. Swoje spotkania wygrali juniorzy młodsi i zespół rezerw, kompletu punktów nie zainkasowała jedynie pierwsza drużyna. Zespół Nenada Bjelicy bezbramkowo zremisował z "Portowcami" po dość bezbarwnym meczu. W zespole Lecha zabrakło świeżo upieczonego reprezentanta Polski, Macieja Makuszewskiego, na ławce usiadł zmagający się ostatnio z urazem Radosław Majewski, a ich zmiennicy w ofensywie zawiedli. Miesiąc temu Lech poniósł w Szczecinie bolesną porażkę 0:3 w Pucharze Polski i najwyraźniej tamten pojedynek mocno utkwił w głowach najlepszego wielkopolskiego zespołu. Poznaniacy skupili się przede wszystkim na zabezpieczeniu własnej bramki, swojej szansy mogli szukać w kontrach, lecz nie potrafili ich skutecznie przeprowadzić. Przez cały mecz lechici oddali zaledwie trzy strzały na bramkę rywali - to ich najgorszy wynik od wielu lat. Sami jednak zachowali czyste konto, dzięki czemu pozostają liderem Lotto Ekstraklasy. Patrząc na mecz można było poczuć spory zawód, bo trudno oddać Lechowi walkę o zwycięstwo, jednak wywalczony punkt może okazać się w końcowym rozrachunku bardzo cenny.
Skrót meczu Pogoń - Lech (klik!)

Porażka z kontrowersją

Drugą z rzędu porażkę ponieśli zawodnicy Warty. Tym razem "Zieloni" po raz pierwszy stracili punkty na wyjeździe, bez zdobyczy punktowej wrócili z Rzeszowa, gdzie mierzyli się ze Stalą Stalowa Wola.Słabe spotkanie zakończyło się wynikiem 0:1. Jedyny gol padł w 70. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu z prawej strony piłki nie sięgnął Adrian Lis, a Wiktor Patrzykąt naciskany przez rywala pechowo skierował piłkę do własnej bramki. Wynik meczu mógł być jednak korzystniejszy dla Warty za sprawą ostatniej akcji meczu. Po dośrodkowaniu Sanockiego najpierw głową uderzał Lis, który pobiegł w pole karne rywali wspomóc kolegów, a po chwili po zagraniu Kieliby główkował na bramkę Cierpka. Strzał pomocnika odbił bramkarz gospodarzy, a sędzia uznał że uczynił to nim piłka przekroczyła linię bramkową. Warciarze byli odmiennego zdania. Całą sytuację można zobaczyć poniżej.

Jeden na siedem

W III lidze zwycięstwo jako jedyny z wielkopolskich zespołów odniósł Lech II Poznań. Jak już zostało wspomniane wyżej, w starciu rezerw Kolejorz okazał się lepszy w Szczecinie od Pogoni. Ozdobą spotkania zakończonego wynikiem 4:1 był piękny gol z dystansu zdobyty przez Marcina Grabowskiego. Zawodnik powoływany do juniorskich reprezentacji był jednym z czterech zawodników, którzy w sobotę debiutowali w barwach Lecha na szczeblu III ligi. Zespół Ivana Djurdjevicia wygrał dopiero po raz drugi w tym sezonie i ruszył do odrabiania strat do czołówki.

Korzystny wynik zanotował również Jarota Jarocin. Po zdobyciu pierwszych punktów przed tygodniem, tym razem Jarota udał się na mecz z liderem tabeli do Torunia. Przyjezdni byli skazywani na pożarcie, ale to właśnie wielkopolski zespół pod koniec pierwszej połowy objął prowadzenie za sprawą Krzysztofa Matuszka i utrzymywał je niemal do końca spotkania. Elana wyrównała dopiero na sześć minut przed końcem. Straconego zwycięstwa szkoda, ale nieliczni spodziewali się, że Jarota ugra cokolwiek na tym wyjeździe. Jeden wywalczony punkt pozwolił zaś wyrwać się ze strefy spadkowej.

Zupełnie inaczej weekendowy remis odbierać należy w przypadku Polonii Środa Wielkopolska. Bezbramkowy wynik na wyjeździe z beniaminkiem, Energetykiem Gryfino z pewnością nie jest powodem do chwały. Zespół prowadzony przez Tomasza Dłużyka świetnie gra w defensywie, stracił do tej pory tylko dwie bramki, ale musi popracować nad skutecznością. Trudno stratę punktów usprawiedliwiać faktem, że z uwagi na zalanie głównego boiska, mecz rozegrano na obiekcie ze sztuczną nawierzchnią. Polonia wciąż jest niepokonana w lidze, ale bilans 2 zwycięstw i 4 remisów daje w chwili obecnej dopiero 8. miejsce.

Siedem goli, w tym trzy z rzutów karnych, obejrzeli kibice w Koninie. Górnik przegrał u siebie z Bałtykiem Gdynia 3:4. Gospodarze musieli gonić wynik od samego początku spotkania, bowiem bramkę stracili już w 6. minucie meczu. Stratę odrobili, wyszli nawet na prowadzenie, lecz trwało ono niespełna 60 sekund. Bałtyk wyrównał, pod koniec pierwszej części strzelił trzeciego gola i zwycięstwa nie oddał już do końca spotkania. Tym samym Górnik musi czekać na pierwszą wygraną jeszcze przynajmniej przez tydzień.

Również trzy gole z rzutów karnych obejrzeli kibice w Ostrowie Wielkopolskim. Pierwszą jedenastkę wykorzystał gracz Centry, Tomasz Adamiak, ale później bramki zdobywali już tylko zawodnicy Świtu Skolwin. Porażka 1:3 była dla beniaminka i tak dość niską, bowiem rywale zmarnowali jeszcze kilka znakomitych okazji na zdobycie następnych bramek.

Ze spotkania dwóch zespołów czołówki tabeli powrócił Sokół Kleczew. Najwyżej obecnie klasyfikowany zespół z Wielkopolski przegrał 1:2 w Świeciu z tamtejszą Wdą. Gospodarze sprawę wyniku rozstrzygnęli w pierwszej części meczu. Także i tu jedna z bramek padła po rzucie karnych, choć gracze Sokoła mieli sporo pretensji do arbitra o odgwizdanie przewinienia. Kleczewianie wynik zaczęli gonić w ostatnich 20 minutach po trafieniu Jana Paczyńskiego, ale kolejne próby były nieskuteczne.

Na tarczy z wyjazdu wracali też gracze KKS-u 1925 Kalisz. Niespodziewanie przegrali oni w Przodkowie 2:3. Gospodarze w tygodniu poprzedzającym mecz dokonali zmiany na stanowisku trenera i jak widać tzw. "efekt nowej miotły" zadziałał znakomicie. Kaliszan porażka może boleć tym bardziej, że decydującego gola stracili w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Warto natomiast zwrócić uwagę na bardzo ładne uderzenie Roberta Tunkiewicza z rzutu wolnego na 2:2

Trójka z kompletem

Z kobiecych zespołów grały jedynie ekipy drugoligowe. Przełożone zostały mecze dwóch drużyn Medyka Konin, a Polonia Poznań miała pauzę po wycofaniu Błękitnych Stargard. Na trzecim szczeblu rozgrywek aż trzy wielkopolskie drużyny pozostają niepokonane po trzech kolejkach. Wszystkie wygrały swoje mecze wyjazdowe w weekend bez straty gola. Kotwica Kórnik pokonała Lubuszanina Drezdenko 11:0, GSS Grodzisk Wlkp. zwyciężył 6:0 z Biało-Zielonymi Gdańsk, zaś Polonia Środa Wlkp. 1:0 ograła Olimpię II Szczecin. Na pierwsze punkty czeka natomiast wciąż Lipno Stęszew, które uległo Orłowi Wałcz 2:8.