fot. Red Dragons Pniewy

Kolejny sukces pniewskiej młodzieży

W miniony weekend (12-14 lutego) w Białymstoku odbyły się Młodzieżowe Mistrzostwa Polski w Futsalu w kategorii do lat 17. Z trzech wielkopolskich drużyn uczestniczących w Mistrzostwach najlepiej poradziła sobie młodzież Red Dragons Pniewy, która zajęła czwarte miejsce.

16 zespołów wyłonionych na etapie eliminacji zostało podzielonych na 4 grupy. Z Wielkopolski uczestniczyły: SPN Szamotuły, KP Piła i Red Dragons Pniewy. Każdy z zespołów znalazł się w innej grupie. Awans do ćwierćfinałów wywalczyły ekipy z Szamotuł i Pniew. W nim Red Dragons sprawił pozytywną niespodziankę i pokonał jednego z faworytów do końcowego zwycięstwa – Constract Lubawa 1-0. Niestety w dwóch kolejnych meczach nie udało się pokonać ani Rekordu Bielsko-Biała (późniejszemu zwycięzcy Mistrzostw) jak i Marexu Chorzów w meczu o brązowy medal.

SPN Szamotuły (grupa A):

SMS SM Wieliczka 2-2
Rekord Bielsko-Biała 2-5
Bór Regut 3-1
Marex Chorzów 2-4 (ćwierćfinał)

KP Piła (grupa C):

MOKS Białystok 0-4
GSF Gliwice 0-3
Constract Lubawa

Red Dragons Pniewy (grupa D):

Futsal SMS Słupsk Kamienica Królewska 3-2
Canpack Brzesko 3-1
Gwiazda Ruda Śląska 2-3
Constract Lubawa 1-0 (ćwierćfinał)
Rekord Bielsko-Biała 0-4 (półfinał)
Marex Chorzów 0-2 (mecz o 3. miejsce)

Sukces ekipy z Pniew jest o tyle istotny, że na przestrzeni ostatniego roku Red Dragons trzykrotnie zajmował czwarte miejsce (w lutym zeszłego roku w kategorii U-18, miesiąc temu w U-15 i teraz w U-17). Udało się przeprowadzić krótki wywiad z Łukaszem Frajtagiem, trenerem seniorskiej ekipy Red Dragons Pniewy, który również był obecny w Białymstoku.

Wielkopolski Futsal: Z jakim nastawieniem jechaliście do Białegostoku na Mistrzostwa? Liczyliście na jakiś cel w postaci konkretnego miejsca lub wyjścia z grupy czy celem była po prostu rywalizacja z rówieśnikami i rozwój zawodników?

Łukasz Frajtag: Sam awans już był realizacją celu sportowego na ten sezon. Trenujemy od września a finały MMP to kulminacja sezonu halowego dla tego rocznika

To już trzecie czwarte miejsce ekipy z Pniew na przestrzeni ostatnich turniejów. Poprzednio to samo spotkało U-15 i U-19. To pokazuje, że szkolenie młodzieży w Pniewach stoi na dobrym poziomie czy masz mimo wszystko zastrzeżenia, co do tej tezy?

Szkoleniowo uważam, że wygląda to u nas całkiem nieźle jak na „pniewskie” warunki. Mamy wypracowany pewien model funkcjonowania dla grup młodzieżowych i wydaje mi się, że przynosi on dobre efekty. Od paru lat jeździmy prawie na wszystkie finały MMP i to bardzo cieszy. Drużyny mają cel do zrealizowania przez co gra w eliminacjach ma jakiś sens, a nie jest to tylko granie towarzyskie.

Który mecz był najtrudniejszy? Z Constractem w ćwierćfinale, a może liczyliście na więcej w starciu o brązowy medal z Marexem Chorzów?

Każdy mecz na turnieju był trudny. Dla nas wyjście z grupy było już sporym sukcesem, a mecz z Constractem ułożył się tak jak chcieliśmy. Mieliśmy plan na to spotkanie i w pełni udało się go zrealizować. W strefie medalowej zabrakło już trochę sił i jakości. Doszły do tego drobne urazy i w obu meczach nie byliśmy w stanie już nawiązać równorzędnej walki. 

Jak oceniasz te mistrzostwa w wykonaniu Twojego zespołu, ale może i patrząc też przez pryzmat innych zespołów?

Nie patrzymy na innych. Naszym celem jest rozwój zawodników i podnoszenie ich umiejętności tak aby w odpowiednim momencie najlepsi mogli zasilić szeregi pierwszego zespołu. Wiadomo, że sukces buduje i motywuje młodego zawodnika i jest on też konieczny na pewnym etapie ale ja zawsze oceniam drużynę w przekroju całego sezonu. Turniej finałowy to już taki dodatek, nagroda do ciężkiej pracy wykonanej na treningach. Ten turniej sportowo był udany więc mamy też powody do zadowolenia