Marbud Team Jutrosin: czwarty raz wicemistrz, czy tym razem będzie awans?
Trzy sezony z rzędu Marbud Team Jutrosin kończył rywalizację w III Wielkopolskiej Lidze Futsalu na drugim miejscu. Wicemistrzostwa zdobywane w latach 2024 - 2026 potwierdzają, że zespół na stałe zadomowił się w czołówce rozgrywek. W Jutrosinie nie ukrywają jednak, że ambicje sięgają wyżej. Czy nadchodzący sezon przyniesie upragnione mistrzostwo i awans?
Mateusz Nizio • 30.10.2026
Marbud Team Jutrosin
W ostatnich trzech edycjach rozgrywek drużyna z Jutrosina za każdym razem musiała uznać wyższość innego rywala. W sezonie 2023/2024 najlepszy okazał się Tartak Krzemiński Futsal Kościan, rok później triumfowała A Seree Tee Krotoszyn, a w minionych rozgrywkach pierwsze miejsce wywalczył Futsal Powiat Pilski Piła. Marbud regularnie plasuje się więc w ścisłej czołówce, ale wciąż czeka na historyczny triumf.
- Mamy nadzieję, że najbliższy sezon będzie właśnie tym sezonem. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby awans w końcu stał się faktem. Trzy lata z rzędu zabrakło naprawdę niewiele. Poprzednie sezony pokazały, że potrafimy grać w futsal, jednak zawsze brakowało odrobiny szczęścia. Ambicje związane z awansem są duże, dlatego liczymy, że wszystko pójdzie po naszej myśli - podkreśla Maciej Frąckowiak, prezes Marbudu Team Jutrosin.
Szersza kadra i wcześniejsze przygotowania
W klubie liczą, że tym razem o końcowym sukcesie przesądzą nie tylko umiejętności, ale również odpowiednie przygotowanie i szerokość kadry. Jak zaznacza prezes, zespół rozpoczął pracę nad nowym sezonem wcześniej niż przed poprzednimi rozgrywkami.
- Przygotowania zaczęliśmy odpowiednio wcześniej niż w ubiegłym roku, dlatego jestem pełen nadziei, że drużyna będzie właściwie przygotowana. Ciężko pracujemy pod okiem doświadczonego trenera. Chłopacy uważnie słuchają wskazówek i sumiennie wykonują swoją pracę. W kadrze doszło do niewielkich korekt. Pojawiło się kilka nowych, ambitnych twarzy, które wnoszą do zespołu dużo dobrego. Kadra jest szersza niż w poprzednim sezonie, dlatego z niecierpliwością czekamy na pierwszy gwizdek - mówi Frąckowiak.
Zmiany personalne potwierdza trener Jakub Poślednik. W zespole pojawili się nowi zawodnicy, ale nie zabraknie również absencji związanych z kontuzjami. Szkoleniowiec zwraca uwagę zarówno na doświadczenie nowych graczy, jak i na potencjał tych, którzy dopiero poznają specyfikę futsalu.
- Kadra trochę się zmieniła. Dołączyło kilku nowych zawodników, ale niestety kilku innych na ten moment zakończyło granie z powodu kontuzji. Mamy szeroki skład, więc każdy musi walczyć o miejsce w drużynie i dawać z siebie 110 procent. Nowi zawodnicy dobrze się prezentują i wniosą do zespołu coś nowego. Są chłopacy z doświadczeniem futsalowym, ale także tacy, którzy dopiero zaczynają, a bardzo szybko przyswajają zasady gry - ocenia trener Marbudu.
Wśród nieobecnych będą zawodnicy, którzy w poprzednich sezonach stanowili ważne ogniwa drużyny. Poślednik szczególnie podkreśla znaczenie Bartka Knuły, skutecznego w grze na pozycji pivota. Na ten moment zespołowi zabraknie również Kuby Szymanowskiego i Radka Kołodzieja.
- Będzie nam ich brakować, bo zawsze wnosili dużo do drużyny i można było na nich liczyć. Mamy jednak nadzieję, że szybko wrócą do gry - dodaje szkoleniowiec.
Wachowiak znów postrachem bramkarzy?
Jednym z największych atutów Marbudu pozostaje Mateusz Wachowiak. Zawodnik trzykrotnie z rzędu kończył sezon jako król strzelców III Wielkopolskiej Ligi Futsalu, a jego skuteczność może ponownie odegrać kluczową rolę w walce o najwyższe cele. Trener nie ukrywa, jak ważny jest dla zespołu ten zawodnik.
- Mateusz zostaje z nami. Nie wiem, czy jest jakiś zespół, który byłby w stanie namówić go na przejście do siebie. W nim płynie błękitna krew - żartuje Poślednik.
Marbud rozpocznie sezon od wyjazdowego spotkania z Czarnymi Czerniejewo, zaplanowanego na weekend 7-8 listopada.