Miesięcznik REDBOX V ligi – październik 2026
Zakończył się trzeci miesiąc rozgrywek REDBOX V ligi w sezonie 2026/27. Za nami już 13. kolejek tej kampanii, a to oznacza, że drużynom pozostały już tylko dwa spotkania na zmianę pozycji w tabeli przed zimową przerwą. Sprawdźmy, kto jest o krok od „przezimowania” na pozycji lidera, a komu powoli zaczyna się palić grunt pod nogami.
Jordan Bilski • 04.11.2026
Zuzanna Olszewska/Lubuszanin Trzcianka
W grupie pierwszej liderem z dorobkiem 30 punktów pozostaje niezmiennie Warta Międzychód, choć poniosła ona pierwszą porażkę w sezonie w meczu przeciwko KS Rybicki Obra Zbąszyń, przez co pozwoliła grupie pościgowej zrównać się punktowo. W skład owej grupy wchodzą Wełna Skoki i Nasza Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, które w październiku prezentowały solidną formę i obie kończą ten miesiąc z bilansem czterech zwycięstw i jednego remisu. Zapowiada się więc bardzo ciekawa i zacięta walka na zakończenie rundy jesiennej - tym bardziej, że w ostatniej kolejce tej rundy Warta Międzychód zmierzy się z Wełną Skoki.
Powyższa trójka zdołała wypracować sobie aż siedmiopunktową przewagę nad resztą stawki, a najwyżej sklasyfikowany spośród niej na ten moment jest KP Piła. W bardzo ważnym spotkaniu rozgrywanym na własnym boisku przeciwko Dyskobolii, klub z Piły uległ rywalom 1:2. Poza tym starciem, dziesiąty miesiąc roku był w ich wykonaniu całkiem udany. Cztery mecze i cztery zwycięstwa to dobry prognostyk na to, że być może uda im się jeszcze w rundzie wiosennej włączyć się w walkę o awans. Spadek o jedną pozycję w przekroju ostatnich pięciu kolejek zanotowała Sparta Oborniki. W tym miesiącu poniosła aż trzy porażki, w tym tą najbardziej bolesną, bo wpływająca bezpośrednio na utratę czwartej pozycji, w starciu przeciwko KP Piła. Po 13 kolejkach tracą do pilskiego klubu jedno oczko. Dla kolejnej w tabeli Tarnovii Tarnowo Podgórne również nie był to miesiąc usłany różami. Jedyne zwycięstwo jej zawodnicy odnieśli w starciu z Koroną Stróżewo – wówczas wygrali 1:0, ale do „udanych” można również zaliczyć urwanie punktów liderowi – Warcie Międzychód – i to w meczu wyjazdowym.
Siódma pozycja przypadła Lubuszaninowi Trzcianka. W październiku wyglądało to w jego wykonaniu różnie: trzy zwycięstwa, jeden remis i jedna porażka – na ich nieszczęście aż 0:5 przeciwko Wełnie Skoki, ale już tydzień później przyszła okazja na otarcie łez i tutaj już bez kompromisów Lubuszanin pokonał na własnym stadionie Noteć Dziembowo 6:1. Awans o trzy pozycje, z jedenastej na ósmą, wywalczył w ubiegłym miesiącu Kłos Gałowo, zdobywając w tym czasie 12 punktów. Na uwagę szczególnie zasługuje imponujące zwycięstwo 4:1 w meczu 10. kolejki z Tarnovią Tarnowo Podgórne.
Mimo takiego wyniku jak zwycięstwo 6:1 ze Spartą Oborniki Zamkowi Gołańcz nie udało się obronić siódmej pozycji, którą zajmował na początku ubiegłego miesiąca. Terminarz nie zapewnił w październiku tej ekipie łatwych spotkań. W planie oprócz Sparty były m.in.: Warta Międzychód, Nasza Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski czy KP Piła. Ostatecznie w ostatnich pięciu kolejkach Zamek zdobył sześć punktów i zaliczył spadek o dwie pozycje w ligowej tabeli. A jak w październikowych zmaganiach wypadł KS Rybicki Obra Zbąszyń? Trzy zwycięstwa, a jedno z nich to wspominany już triumf nad liderem (3:2), remis i porażka. Małymi krokami, lecz systematycznie, Obra pnie się w górę ligowej tabeli. Tuż za nią znajduje się Sparta Złotów, która w minionym miesiącu zdobyła 8 punktów i jak do tej pory był to najlepszy miesiąc w ich wykonaniu pod względem zdobyczy punktowej. Na 12. miejscu po trzynastu kolejkach znajduje się Polonia Jastrowie. Tyko jedno zwycięstwo w ostatnich pięciu kolejkach, co zaowocowało spadkiem aż o sześć pozycji. Skromniejszy, ale nadal spadek zanotowała również Sparta Szamotuły, zdobywając zaledwie 3 z 15 możliwych do zgarnięcia punktów w październikowych spotkaniach.
Siłą rzeczy, w piłce nożnej, gdy ktoś zdobywa punkty, musi to robić kosztem innych. I tak było w minionym miesiącu w przypadku Korony Stróżewo. Pięć spotkań i pięć porażek, więc zamiast dość wygodnego, ósmego miejsca, jest strefa spadkowa i 14. miejsce. Bez zmian, jeśli chodzi o dwie ostatnie pozycje w pierwszej grupie REDBOX V ligi. GKS Golęczewo i Noteć Dziembowo – to drużyny, które zakończą rundę jesienną na jednej z tych dwóch zamykających tabelę pozycji.
Klasyfikacja strzelców w pierwszej grupie REDBOX V ligi po 13. Kolejkach prezentuje się następująco:
- Miejsce: Bartosz Bielejewski (Sparta Szamotuły) – 15 strzelonych bramek
- Miejsce: Filip Warciarek (Sparta Szamotuły) – 9 strzelonych bramek
- Miejsce: Dominik Kowalik (Kłos Gałowo) – 8 strzelonych bramek
Wielki ścisk i sporo zmian w czołówce drugiej grupy REDBOX V ligi. Na czele tabeli znajduje się UKS Śrem – 27 punktów i awans z czwartego na pierwsze miejsce. Po drodze drużynie ze Śremu udało się pokonać m.in. Stellę Luboń. Na drugim miejscu z 26 punktami, po kapitalnym październikowym rajdzie, plasuje się Polonia II Środa Wielkopolska. Bilans bramkowy w jej ostatnich pięciu spotkaniach to aż 16:1. Trzecie miejsce na ten moment należy do Drużyny Wiary Lecha. W ich dorobku również 26 punktów, ale do nadrobienia pozostało im jeszcze zaległe spotkanie z Polonusem Kazimierz Biskupi, które zostało zaplanowane na 21 listopada. Z podium wypadła w październiku Pompa Orkan Team Jarosławiec. Przyczyniły się do tego dwa remisy: najpierw bezbramkowy z Unią II Swarzędz, a kolejkę później 1:1 z SKP Słupca, jak również porażka z Wilkami Wilczyn. Ci drudzy rywalizowali ze zmiennym szczęściem w zakończonym niedawno miesiącu – trzy zwycięstwa i dwie porażki w ostatnich pięciu spotkaniach, co na ten moment daje im piąte miejsce, ale z tylko trzema punktami straty do lidera. Szósta pozycja po 13. kolejkach padła łupem lubońskiej Stelli. Miesiąc zaczęli świetnie – od dwóch zwycięstw, w tym z Drużyną Wiary Lecha po szalonym meczu zakończonym wynikiem 5:4. Później przyszła jednak pora na zimny prysznic – i to trzy razy z rzędu. Stąd ta przeciętna pozycja względem poprzedniego miesiąca (wówczas trzecie miejsce). Stella ma jednak tylko trzy oczka straty do podium i cztery do lidera. Dalej w stawce widzimy Kłos Zaniemyśl, który w tym miesiącu potrafił zwyciężyć 7:3 ze swoimi aktualnymi sąsiadami w tabeli – Unią II Swarzędz, a następnie przegrać aż 0:5 z Drużyną Wiary Lecha. Nadal trzyma kontakt z czołówką, ale najbliższe dwie kolejki mogą być decydujące, bowiem w terminarzu czekają Stella Luboń i UKS Śrem. Wróćmy myślami do Swarzędza – po tej sromotnej porażce udało im się podnieść, o czym świadczy chociażby wywalczony remis z rywalem z Jarosławca czy wyjazdowa wygrana w Kole. Na ten moment mają 20 punktów i ósme miejsce w tabeli. Jedno oczko mniej, bo 19 w 13 spotkaniach tego sezonu zdobyły Warta II Poznań oraz Olimpia Koło. Ta pierwsza wywalczyła ich w tym miesiącu siedem, zwyciężając m.in. ze Stellą Luboń czy remisując z DWL. Olimpia wypadła nieco gorzej. „Do przodu” jedynie na wyjeździe z Wilkami Wilczyn.
SKP Słupca pozostaje bez zmian na 11. pozycji. Zwycięstwa z wyżej notowanymi Wartą II Poznań oraz Olimpią Koło, czy remis z Pompą Orkanem Jarosławiec to zbyt mało, by awansować choćby o jedno miejsce. Słupcę powoli zaczyna gonić Lechia Kostrzyn, która w ostatnich dwóch kolejkach nabrała nieco wiatru w żagle po zwycięstwach 2:1 ze Stellą Luboń oraz 6:1 przeciwko Polonusowi Kazimierz Biskupi. 15. w tabeli Polanin Strzałkowo, w październikowych starciach do swojego konta dopisał cztery punkty, w tym jeden bardzo cenny, gdyż wywalczony z Wiarą Lecha Poznań. Ich bezpośrednim sąsiadem w tabeli jest Tulisia Tuliszków, która po długiej serii porażek w końcu zaczęła zdobywać punkty. W ostatnich pięciu spotkaniach wywalczyła ich siedem, a to ponad dwa razy więcej niż w pozostałych ośmiu starciach. Tabelę w drugiej grupie REDBOX V ligi zamykają Poznańska 13 Poznań oraz Polonus Kazimierz Biskupi, mające kolejno osiem oraz dwa dotychczas zdobyte punkty w tym sezonie.
Podium klasyfikacji strzelców II Grupy REDBOX V Ligi:
- Krystian Pawlak (UKS Srem): 11 strzelonych bramek
- Szymon Doba (Polonia II Środa Wielkopolska): 10 strzelonych bramek
- Daniel Bartkowiak (Polanin Strzałkowo): 9 strzelonych bramek
W grupie trzeciej kolejny miesiąc minął bez większych zmian w czołówce. Najwyżej Orzeł Kawęczyn – wciąż w świetnej formie, choć nie sposób nie wspomnieć o spotkaniu na szczycie, które odbyło się 17 października. Wtedy to Jarota Jarocin pokonał na wyjeździe Orła 2:1 i po raz pierwszy lider stracił punkty. Zespół z Jarocina sam jednak stracił punkty tydzień wcześniej w równie ważnym spotkaniu, ulegając rywalowi z Ostrowa Wielkopolskiego 0:3. Dzięki temu zwycięstwu Centra awansowała na ligowe podium, wyprzedzając Koronę Piaski. Ta z kolei w październiku dwukrotnie traciła punkty: pierwszy raz w dziewiątej kolejce z Orłem Kawęczyn (0:2), a drugi w 13. meczu tej rundy , w którym przegrała na wyjeździe 0:3 z Krobianką Krobia.
Ligowe top 5 zamyka LKS Jankowy. Październik był w ich wykonaniu wzorowy. Komplet punktów, w tym ważne zwycięstwo z Koroną Piaski, wysokie 7:0 z Koroną Wilkowice, czy 6:2 z Dąbroczanką Pępowo. Na szóstym miejscu ekipa z Krobii, która również ma za sobą dobry miesiąc. 12 punktów, awans w tabeli – nic dodać nic ująć – choć sami zainteresowani pewnie chcieliby dodać jeszcze brakujące trzy oczka, które stracili w pierwszym meczu ubiegłego miesiąca, w którym mierzyli się z Sokołem Bralin i przegrali 2:3. Za drużyną z Krobi uplasowała się Rawia Rawicz. Średnia bramek padających w meczach z jej udziałem w październiku to zawrotne sześć goli na mecz i to Rawia wychodziła trzykrotnie zwycięsko z tych strzeleckich festiwali. Drugą połowę tabeli otwiera Polonia II Leszno Dąb Zaborowo. W pięciu ostatnich kolejkach zwyciężyli tylko raz – 25 października na własnym stadionie, kiedy mierzyli się z zespołem z Bralina. Na dziewiątym miejscu drugi zespół kaliskiego KKS-u. Przeciętna gra w tym miesiącu pozwoliła jego zawodnikom na zdobycie zaledwie trzech punktów. Na dwie kolejki przed końcem rundy jesiennej mają tylko osiem punktów przewagi nad ostatnią drużyną w tabeli. Tyle samo – bo 13 punktów – mają jeszcze aż trzy drużyny: Polonia 1908 Marcinki Kępno, która zachowała swoją pozycję w tabeli z końca września, Zawisza Łęka Opatowska, której w zakończonym miesiącu udało się aż trzykrotnie odnieść zwycięstwo i nadrobić nieco strat, oraz Sokół Bralin – w ich przypadku warto jeszcze raz wyróżnić zwycięstwo podczas trudnego wyjazdu do Krobi. Ciekawie zapowiada się rywalizacja pomiędzy drużynami z miejsc 13-16. Jak do tej pory układ punktowy prezentuje się następująco: dziewięć oczek na ten moment w depozycie Tęczy-Osa Osieczna i Orli Jutrosin, a o jedno mniej Dąbroczanki Pępowo i Korony Wilkowice. Nikt nie powiedział jeszcze „pass” w walce o utrzymanie i wiele wskazuje na to, że ta walka będzie trwała do końca sezonu.
Ścisk panuje nie tylko w strefie spadkowej, ale także w klasyfikacji strzelców: Na prowadzeniu Jakub Kłobusek (Centra 1946 Ostrów Wlkp.) oraz Krzysztof Krzysztofowicz (Orzeł Kawęczyn) po 13 trafień, a za nimi z 11 trafieniami aż czterech graczy: Piotr Wilgocki (Centra 1946 Ostrów Wlkp.), Jhon Orozco Ortega (LKS Jankowy 1968), Filip Latusek (Zawisza Łęka Opatowska) i Michał Kucharski – trzeci w tym zestawieniu reprezentant Centry 1946 Ostrów Wielkopolski.
