„Miniony sezon był dla mnie przełomowy” – rozmowa z Aleksandrem Kozakiem
Aleksander Kozak opowiada o swoich sportowych początkach, wyborze futsalu, rozwoju w barwach ENEA Red Dragons Pniewy oraz wyróżnieniu dla najlepszego Młodzieżowca Sezonu FOGO Futsal Ekstraklasy 2025/26.
Mateusz Nizio • 04.09.2026
Bartosz Barański/Red Dragons Pniewy
Jak zaczęła się Twoja kariera sportowa i jakie były Twoje futsalowe początki?
Pierwsze sportowe kroki stawiałem w Sokole Pniewy, gdzie grałem w piłkę nożną. Później zawodnicy Sokoła zostali przeniesieni do Orłów Pniewy. W tym klubie występowałem jeszcze dwa sezony temu, łącząc grę na trawie z futsalem. W międzyczasie uczestniczyłem w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, ponieważ Red Dragons Pniewy współpracowali najpierw z Sokołem, a później z Orłami w zakresie szkolenia młodzieży. Zimą, gdy nie rozgrywaliśmy meczów na trawie, przenosiliśmy się do hali. Tak wyglądały moje początki z futsalem.
Przyszedł taki czas, że skupiłeś się wyłącznie na futsalu. Kiedy to nastąpiło i dlaczego?
Taką ostateczną decyzję podjąłem przed poprzednim sezonem. Postawiłem wyłącznie na halę, pożegnałem się z drużyną piłkarską i wybrałem futsalową ścieżkę. A wybór był podyktowany tym, że widziałem w tej dyscyplinie większy potencjał mojej kariery, na przykład poprzez młodzieżową reprezentację Polski czy granie w silnej lidze, jaką jest FOGO Futsal Ekstraklasa.
Jako młody chłopak chodziłeś na mecze ENEA Red Dragons. Jakie jest Twoje najlepsze futsalowe wspomnienie z perspektywy kibica?
Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to mecz z Rekordem Bielsko-Biała. To mogło być z 4-5 lat temu. Występowałem w dość nietypowej roli maskotki drużyny – smoka. Zastąpiłem wtedy kolegę, który zwykle nią był na meczach, ale akurat wtedy nie mógł być w Pniewach. Mogłem stanąć obok zawodników i przybijać piątki graczom obu klubów, co było dla mnie świetnym przeżyciem.
Wspomniałeś o tym, że uczestniczyłeś w turniejach Młodzieżowych Mistrzostw Polski na wielu szczeblach. Na co zwracają uwagę trenerzy na wczesnych etapach rozwoju, a co zmienia się w seniorskim futsalu?
Myślę, że na początku najważniejsza jest nauka podstaw. U nas wyglądało to podobnie: pracowaliśmy nad ustawieniem, szybkimi rotacjami, grą jeden na jednego, akcjami dwójkowymi i oczywiście obroną. To były najważniejsze elementy, na które trenerzy zwracali uwagę na wczesnych etapach rozwoju. Z czasem już nie nauczy się młodej osoby tych umiejętności, dlatego w seniorskim futsalu więcej patrzy się na taktykę i grę zespołową.
W sezonie 2025/26 ENEA Red Dragons odbudowali się po słabszych wcześniejszych rozgrywkach. Co najbardziej zmieniło się w drużynie?
Z dzisiejszej perspektywy uważam, że duże znaczenie miało pozostanie naszych zagranicznych zawodników na kolejny sezon. Mamy już za sobą wspólny rok, jesteśmy zgrani i nie musimy poznawać się od nowa.

Czy zgodzisz się z tezą, że sezon 2025/26 był dla Ciebie przełomowy?
Na dobrą sprawę był to mój pierwszy pełny sezon, w którym wystąpiłem praktycznie w każdym meczu. Wcześniej mieliśmy problemy z kontuzjami. Pamiętam, że nasz kapitan Piotr Błaszyk doznał urazu, dzięki czemu rozegrałem niemal całą drugą rundę sezonu 2024/25. Strzeliłem siedem goli i zanotowałem kilka asyst. To dało mi dodatkowego kopa i przekonanie, że futsal może być właściwym kierunkiem dalszej kariery. Ale tak - uważam, że miniony sezon był dla mnie przełomowy, ponieważ pokazałem się z dobrej strony i grałem tak jak wspomniałem pełny sezon.
W którym sezonie czułeś, że rozwijasz się szybciej: w rozgrywkach 2024/25, gdy drużynie szło gorzej, ale mogłeś zdobywać doświadczenie w trudnych momentach, czy w minionym sezonie, kiedy gra układała się lepiej, a skład był bardziej wyrównany?
Szybszy rozwój czułem w minionym sezonie. Z meczu na mecz czułem się naprawdę bardzo dobrze. Myślę, że duże znaczenie miało również to, że gra całej drużyny układała się lepiej.
Czy tytuł Młodzieżowca Sezonu 2025/26 zdobytego podczas Gali FOGO Futsal Ekstraklasy był dla Ciebie zaskoczeniem?
W głębi serca bardzo na niego liczyłem, ale niemal do samej gali żyłem w wielkiej niewiadomej. Miałem nadzieję, że to właśnie ja otrzymam tę nagrodę, jednak nie chciałem z góry zakładać, że będzie moja. Wolałem pozytywnie się zaskoczyć.
Na co stać Aleksandra Kozaka i ENEA Red Dragons Pniewy w sezonie 2026/27?
Na pewno na wylanie litrów potu i sprawienie kibicom przyjemności z oglądania naszych spotkań. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na jak największą liczbę zdobytych punktów.
Wybiegasz czasem w przyszłość? Co planujesz za rok lub w dalszej perspektywie swojej kariery?
Nie myślę zbyt wiele o przyszłości. Staram się skupiać na tym, co dzieje się teraz, bo przed nami bardzo trudny sezon. Oczywiście mam swoje plany, ale na razie nie chcę niczego zdradzać.