Finał Pucharu Polski osłodził słabszy sezon ligowy
Z jednej strony finał Pucharu Polski na szczeblu Wielkopolskiego ZPN, co można uznać za sukces. Z drugiej jednak – dopiero szóste miejsce w rozgrywkach III Wielkopolskiej Ligi. O ocenę minionego sezonu w wykonaniu UKS-u Orlik Mosina poprosiliśmy trenera zespołu, Piotra Jabłeckiego.
Mateusz Nizio • 19.03.2026
Piotr Cichowski
Gdy w sezonie 2024/25 UKS Orlik Mosina spadał z rozgrywek II ligi, można było się zastanawiać, czy zespół powalczy o szybki powrót na szczebel centralny. Rozgrywki III Wielkopolskiej Ligi pokazały jednak, że ekipie z Mosiny daleko do formy z sezonów, w których występowała w I lidze (lata 2020–2023). Szóste miejsce w minionym sezonie pokazuje, że na powrót do lepszych czasów trzeba jeszcze poczekać – Zakończony sezon był mocno poniżej naszych oczekiwań. Pomimo wielu zmian kadrowych i w praktyce budowy niemal nowego zespołu, spodziewaliśmy się dużo lepszego wyniku końcowego. Jesteśmy rozczarowani pozycją w ligowej tabeli – powiedział trener Piotr Jabłecki.
Małym promykiem nadziei mógł być finał Pucharu Polski. Po zwycięstwach w ćwierćfinale i półfinale można było liczyć na uratowanie sezonu poprzez zdobycie trofeum. Nic z tego – w finale, rozgrywanym w Mosinie, UKS Orlik wyraźnie przegrał z STS Logistics Piła aż 2:11 – Puchar Polski był pewną osłodą nieudanych rozgrywek ligowych. Po dobrych meczach w ćwierćfinale i półfinale zasłużenie dotarliśmy do finału. Niestety, w decydującym spotkaniu byliśmy jedynie tłem dla drużyny STS Logistics. Przypominaliśmy zespół z meczów ligowych, a nie ten z wcześniejszych faz pucharu, i w pełni zasłużenie przegraliśmy. Mimo to całą edycję Pucharu Polski oceniamy pozytywnie – podsumował trener Jabłecki.
W klubie występowało wielu młodych zawodników, dla których był to pierwszy pełny sezon ligowy. Zdaniem Piotra Jabłeckiego mogło to mieć wpływ na końcowy wynik drużyny – Tak, przede wszystkim brakowało nam doświadczenia. Mieliśmy młody zespół, w którym większość zawodników dopiero zaczyna swoją przygodę z futsalem. Mam jednak nadzieję, że część z nich będzie stopniowo zdobywać doświadczenie i w przyszłości stanowić o sile Orlika Mosina – dodał szkoleniowiec.
Trener przyznaje również, że po sezonie pożegna się ze swoją funkcją, choć zapewnia, że klub wystąpi w kolejnych rozgrywkach III Wielkopolskiej Ligi – Drużyna na pewno przystąpi do rozgrywek w przyszłym sezonie. Z tego, co wiem, jesteśmy obecnie najstarszym aktywnym klubem futsalowym w Wielkopolsce i chcemy kontynuować tę przygodę. Przed nami zmiany – zarówno w składzie, jak i na stanowisku trenera. Już w trakcie sezonu podjąłem decyzję, że poprowadzę zespół tylko do końca tej kampanii. Wiem, że klub prowadzi rozmowy z kilkoma kandydatami, ale na razie nie ma konkretów. Jeśli chodzi o kadrę, na pewno trzeba ją wzmocnić, by osiągnąć lepszy wynik sportowy. Wiele będzie zależeć od nowego trenera. Jeśli będzie zainteresowany moją osobą, chętnie zostanę w klubie jako zawodnik – powiedział Piotr Jabłecki.
UKS ORLIK MOSINA
Miejsce w tabeli: 6
Ilość punktów: 16
Bilans końcowy: 5-1-8
Najlepsi strzelcy zespołu: Nikodem Moliński (15), Kordian Gadomski (12), Jakub Lepa (10), Piotr Jabłecki (10)