Orzeł Kawęczyn i Polonia Środa Wielkopolska zagrają w finale Pucharu Polski!
Piękna pucharowa historia Orła Kawęczyn trwa dalej! Triumfator rywalizacji na szczeblu strefy konińskiej pokonał trzecioligową Victorię Września i zameldował się w finale Pucharu Polski na poziomie wojewódzkim. Wczoraj promocję do spotkania o trofeum zapewnił sobie także obrońca tytułu – Polonia Środa Wielkopolska.
Rafał Wandzioch • 21.05.2026
Victoria Września
W Tokarach Pierwszych napisany został kolejny rozdział niesamowitej historii Orła Kawęczyn. Piątoligowiec, po triumfie w rywalizacji na poziomie strefowym, na szczeblu wojewódzkim sprawił już kilka niespodzianek, pokonując po drodze do półfinału chociażby rozpędzony Górnik Konin. W półfinale jednak Orzeł po raz pierwszy miał się zmierzyć z przedstawicielem Betclic 3. Ligi. Pomimo walki o utrzymanie na tym poziomie rozgrywkowym, faworytem środowego starcia wydawała się być Victoria Września.
Sytuacja na boisku od początku nie układała się jednak po myśli przyjezdnych. Spotkanie było bardzo wyrównane, a obie drużyny miały momenty dłuższego posiadania piłki. Więcej groźnych okazji mieli jednak piłkarze gospodarzy, którzy między innymi obili słupek bramki gości! Ataki przyniosły skutek w końcówce pierwszej części spotkania, gdy bramkę do szatni uderzeniem sprzed pola karnego dał gospodarzom Krzysztof Krysztofowicz. Po zmianie stron Victoria atakowała coraz odważniej, próbując złamać obronę gospodarzy, co dawało rywalom okazje do kontr. Żadna z ekip nie była jednak w stanie przełamać już obrony i ostatecznie to gospodarze zwyciężyli 1:0.
Zdecydowanie mniej emocji było w Piaskach, gdzie tamtejsza Korona podejmowała trzecioligową Polonię Środa Wielkopolska. Goście bardzo szybko przejęli pełną kontrolę nad spotkaniem, a w 10. minucie strzałem sprzed szesnastki na prowadzenie wyprowadził ich Damian Kołtański. Piłkarze ze Środy poszli za ciosem i w ciągu następnych 240 sekund trafili jeszcze dwukrotnie, dzięki czemu zbudowali sobie zaliczkę praktycznie nie do roztrwonienia. To im jednak nie wystarczyło i przed zejściem do szatni trafili do siatki gospodarzy jeszcze dwukrotnie. Najpierw w 30. minucie Szymon Doba głową skompletował dublet, a w 41. swojego jedynego gola w sobotnim meczu zapisał przy swoim nazwisku Michał Walczak. Gospodarze pojedynczymi akcjami próbowali odgryzać się Polonii, jednak nie przynosiło to rezultatu.
Obrońca tytułu po zmianie stron dołożył jeszcze trzy gole – w 59. minucie po przejęciu piłki na połowie rywali indywidualnym rajdem popisał się Bartkowiak i wystawił piłkę Kowalskiemu do pustej bramki. Ten sam zawodnik trafił niecałych dziesięć minut później dobijając piłkę po trafieniu przez jednego z kolegów w słupek. Dzieła zniszczenia osiem minut przed końcem podstawowego czasu dokończył Szymon Sarbinowski. Koronę stać było na trafienie honorowe, które z wapna w doliczonym czasie zdobył Jurkiewicz. Należy jednak podkreślić, że piłkarze z Piasków w drugiej połowie kilkukrotnie stworzyli zagrożenie pod bramką rywali.
Spotkanie finałowe zostanie rozegrane 10 czerwca. Decyzję w sprawie gospodarza finału podejmie Zarząd Wielkopolskiego ZPN.
Wyniki meczów półfinałowych:
Korona Piaski – Polonia Środa Wielkopolska 1:8 (0:5)
Bramki: 90’ Jurkiewicz – 10’ Kołtański, 12’ Stangel, 14’ 30’ Doba, 41’ Walczak, 59’ 68’ Kowalski, 82’ Sarbinowski
Orzeł Kawęczyn – Victoria Września 1:0 (1:0)
Bramka: 45’ Krysztofowicz
