Podsumowanie 28. kolejki ARTBUD Group IV Ligi
Kotwica wykonała kolejny krok ku mistrzostwu – lider wykorzystał porażkę rywala z Gniezna i ponownie ma dziewięć punktów przewagi. Ważną wygraną zaliczyła Ostrovia, która efektownie pokonała na własnym obiekcie Huragan Pobiedziska.
Rafał Wandzioch • 11.05.2026
Warta Śrem
Sobotnie granie rozpoczęło się od dwóch meczów z udziałem drużyn ze ścisłej czołówki. O 13:00 pierwszy gwizdek zabrzmiał w Kórniku, gdzie Kotwica podejmowała Polonię Leszno. Gospodarze prowadzili po pierwszej połowie 1:0, jednak siedem minut po przerwie przyjezdni doprowadzili do wyrównania. Kibice gospodarzy przez osiemnaście minut mogli mieć lekko podniesione ciśnienie, jednak trafienia Strawy i Chudziaka przesądziły o wygranej gospodarzy. Okazała się być ona jeszcze cenniejsza, gdy zakończył się mecz w Kobylnicy. Tam Mieszko, choć zdobył gola jako pierwszy, przegrał 1:2. Oznacza to, że Kotwica ponownie ma dziewięć punktów przewagi na czele tabeli, podczas gdy „do podniesienia” pozostało osiemnaście.
Z kompletu punktów zdobytych na wyżej klasyfikowanym rywalu cieszyli się zawodnicy Ostrovii, którzy pokonali Huragan aż 4:1! Walnie przyczynił się do tego triumfu Cezary Stańczyk, który zanotował hat-trick. Goście jedynego gola zdobyli w 81. minucie, gdy losy punktów były już przesądzone. Zwycięstwo z drużyn walczących o utrzymanie wywalczyła także Wiara Lecha, która pokonała na wyjeździe Zefkę Kobyla Góra 3:0. Jeden punkt do swojego konta dopisała natomiast Nielba, która w Kościanie zremisowała z Obrą 2:2.
Taki obrót spraw oznacza, że coraz gorzej zaczyna wyglądać sytuacja Warty Międzychód. Zespół z zachodniej części województwa w ostatniej kolejce podejmował na własnym obiekcie Kanię Gostyń i mógł liczyć na postawienie się innemu beniaminkowi. Tak się jednak nie stało – goście wygrali aż 4:1, choć kibice gospodarzy po golu kontaktowym w 82. minucie mogli mieć nadzieję na odwrócenie losów rywalizacji. Kania była jednak w stanie dobić rywala w doliczonym czasie.
Porażkę na własnej ziemi poniosła również Korona Piaski, która grała z LKS-em Gołuchów. Ekipa Żubra wyszła na prowadzenie już po sześciu minutach gry, jednak po zmianie stron bramka Jędryczki dała gospodarzom wyrównanie. Ostatnie słowo należało jednak do przyjezdnych, którzy na dziesięć minut przed końcem przechylili szalę na swoją korzyść.
Jeszcze później bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła Warta Śrem. Zespół ten walczył w sobotę na własnym terenie z Polonią Golina i choć od 34. minuty grał w przewadze jednego zawodnika po drugiej żółtej kartce Jędrzeja Ludwiczaka, defensywę przyjezdnych był w stanie przełamać dopiero w pierwszej doliczonej minucie. Bramkę na wagę kompletu punktów zdobył Miłosz Przybecki.
Emocjonująco było w sobotę w Koninie, gdzie Górnik walczył z Polonią Chodzież. Gospodarze wychodzili na prowadzenie kolejno w 19. i 56. minucie, jednak goście z Chodzieży za każdym razem byli w stanie doprowadzić do wyrównania. Bez odpowiedzi pozostało dopiero trafienie Matusiaka z 87. minuty, które ostatecznie zapewniło Górnikowi kolejne zwycięstwo.
Komplet wyników 28. kolejki:
Kotwica Kórnik - Polonia 1912 Leszno 3:1 (1:0)
Piast Kobylnica - Mieszko Gniezno 2:1 (2:1)
Obra 1912 Kościan - Nielba Wągrowiec 2:2 (0:0)
Warta Międzychód - Kania Gostyń 1:4 (0:1)
Zefka Kobyla Góra - Wiara Lecha Poznań 0:3 (0:1)
Korona Piaski - LKS Gołuchów 1:2 (0:1)
Warta Śrem - Polonia Golina 1:0 (0:0)
Ostrovia 1909 Ostrów Wielkopolski - Huragan Pobiedziska 4:1 (1:0)
Górnik Konin - Polonia Chodzież 3:2 (1:1)

Czołówka klasyfikacji strzelców:
1. Filip Wełniak (Kotwica Kórnik) – 32 bramek
2. Bartosz Dylewski (Huragan Pobiedziska) – 21 bramek
3. Danyil Lyskov (Górnik Konin) – 16 bramek
4. Szymon Ślosarz (Piast Kobylnica) – 15 bramek
4. Błażej Danielczak (Kania Gostyń) – 15 bramek
4. Rafał Leśniewski (Nielba Wągrowiec) – 15 bramek
6. Patryk Gendera (Polonia 1912 Leszno) – 14 bramek
8. Jakub Antosik (Polonia Golina) – 13 bramek
8. Dawid Jędryczka (Korona Piaski) – 13 bramek
8. Rezo Jiniqashvili (Polonia Chodzież) – 13 bramek
