"W Pile jest cały czas jest tradycja futsalowa"
KS Futsal Powiat Pilski Piła w imponującym stylu zdobył mistrzostwo III Wielkopolskiej Ligi, zapewniając sobie ten tytuł na trzy kolejki przed końcem rozgrywek. O tym, jak udało się sięgnąć po mistrzostwo, które mecze były najtrudniejsze, o liderze klasyfikacji strzelców oraz o samej lidze porozmawialiśmy z trenerem zespołu, Maciejem Konertem.
Mateusz Nizio • 20.02.2026
rawicz24.pl
Przed sezonem nikt nie zakładał, że mistrzostwo uda się wywalczyć w tak efektowny sposób. Po cichu mówiło się jednak o odbudowie futsalowych tradycji w Pile. Jeszcze niespełna cztery lata temu zespół występował w rozgrywkach I ligi. Dziś klub konsekwentnie się odbudowuje i chce ponownie zaznaczyć swoją obecność na futsalowej mapie Polski. Przedstawiamy rozmowę z trenerem KS Futsal Powiat Pilski Piła – Maciejem Konertem.
Wielkopolski Futsal: W świetnym stylu, na trzy kolejki przed końcem III Wielkopolskiej Ligi, zdobyliście mistrzostwo. Jak smakuje ten tytuł?
Maciej Konert: To niesamowite, że udało się to zrobić tak szybko i bez ani jednej porażki. W pewnym momencie sezonu uwierzyliśmy, że mistrzostwo jest w naszym zasięgu. Jeszcze lepiej będzie jednak smakował awans do II ligi.
Jak wygląda Wasz klub „od środka”? Kogo można nazwać ojcem sukcesu?
Sukces zawsze ma wielu ojców i nie inaczej jest w tym przypadku. Wszyscy wykonaliśmy świetną pracę – zawodnicy, sztab i osoby zaangażowane w funkcjonowanie klubu. Mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać ten poziom i dalej rozwijać projekt.
W drodze do mistrzostwa wygraliście wszystkie jedenaście meczów. Które spotkania były najtrudniejsze – takie, po których trzy punkty cieszyły podwójnie?
Najtrudniejszy był początek sezonu, kiedy drużyna wchodziła na odpowiednie obroty i się zgrywała, szczególnie nowi zawodnicy. Musieliśmy dopracować pewne elementy gry, które później systematycznie udoskonalaliśmy. W pierwszym meczu z Kostrzynem odwróciliśmy losy spotkania z 0:3 na 4:3, a w trzeciej kolejce wygraliśmy bardzo zacięty mecz z Marbudem Team Jutrosin 5:4. Wiedzieliśmy, że te zwycięstwa mogą mieć ogromne znaczenie w dalszej części sezonu.
Czy można mówić o odrodzeniu pilskiego futsalu? W sezonie 2021/22 rywalizowaliście w I lidze, zajmując piąte miejsce – najlepsze w historii klubu.
To prawda. Sezon 2021/22 był najlepszy w historii klubu. Później przyszły słabsze lata – spadliśmy najpierw do II ligi, a następnie do III. Wierzę jednak, że najgorsze już za nami. Chcemy konsekwentnie iść do przodu, a ciężka praca zawsze się obroni.
Jakub Fatyga z 28 bramkami jest liderem klasyfikacji strzelców. Rywalizacja z Mariuszem Sawickim i Mateuszem Wachowiakiem zapowiada się bardzo ciekawie, a ta trójka wyraźnie odskoczyła reszcie stawki. Jakim zawodnikiem jest Jakub?
Kuba regularnie zdobywał bramki w tym sezonie – praktycznie w każdym meczu. Do tego aż 13 goli strzelił w jednym spotkaniu z Tarnovią. Z każdym sezonem robi wyraźny postęp i śmiało mogę powiedzieć, że jest motorem napędowym naszego zespołu.
Wiele osób uważa, że III Wielkopolska Liga to najmocniejsza futsalowa liga wojewódzka w kraju. Podzielacie tę opinię?
Jeśli nie jest najmocniejsza, to z pewnością należy do czołówki. W tym sezonie rywalizuje w niej osiem zespołów, a z roku na rok widać coraz wyższy poziom sportowy. To pokazuje, że futsal w Wielkopolsce dynamicznie się rozwija.
Poznaliście już rywala w walce o awans do II ligi – KS Bytonia. Myślicie już o tym meczu?
Staramy się podchodzić do wszystkiego krok po kroku. Liga jeszcze trwa i zależy mi, by zespół był maksymalnie skupiony na najbliższych zadaniach. Oczywiście wprowadzamy drobne korekty i udoskonalamy elementy taktyczne, aby być jak najlepiej przygotowanym do meczów barażowych.
W przypadku awansu do II ligi zamierzacie podjąć rękawicę i rywalizować na tym poziomie?
Oczywiście. W Pile wciąż żywa jest tradycja futsalowa. Jeszcze niedawno graliśmy na zapleczu FOGO Futsal Ekstraklasy. Jako klub musieliśmy zrobić kilka kroków w tył, by móc znów ruszyć do przodu. Tym kolejnym krokiem ma być właśnie awans do II ligi – cel, o którym od początku sezonu nie mówiliśmy głośno, ale który konsekwentnie realizujemy.